Planując wiosenne nasadzenia roślin wieloletnich warto sprawdzić w jakiej strefie klimatycznej znajduje się ogród/sad/pole.
Coraz więcej gatunków drzew, krzewów, warzyw, owoców i kwiatów mamy do wyboru.
Kolorowe zdjęcia i barwne opisy zachęcają do kupna nasion lub gotowych sadzonek.
Nie wszystkie jednak rośliny zniosą klimat jaki jest w naszej strefie klimatycznej.
Rośliny jednoroczne, wiadomo - wysadzamy przeważnie po 15 maja i cieszymy się nimi aż do mrozu. Później wnosimy do piwnicy, na parapet okienny lub zbieramy nasiona na nowy zasiew w kolejnym roku.
Strefy klimatyczne inaczej mrozoodporności maja znaczenie kiedy planujemy posadzić roślinę wieloletnią.
Dlatego warto sprawdzić w jakiej strefie znajduje się Twój kawałek ziemi.
Tutaj jest pomocna mapka wskazująca jakich temperatur możesz się spodziewać zimą.
Teraz przy zakupie roślin wystarczy sprawdzić czy roślina jest w stanie przetrwać w takiej temperaturze, czy raczej trzeba zrezygnować z zakupu.
Berberys i żywotnik (tuja) znoszą bardzo dobrze niskie temperatury i pasują do każdej strefy klimatycznej w naszym kraju.
22.02.2016
21.02.2016
Warsztaty ceramiczno - mydlane. - Śląsk
Zapraszam na praktyczne warsztaty.
Jak z kawałka gliny zrobić artystyczną ceramikę użytkową np. mydelniczka, pojemniczek na biżuterię.
Oraz jak oleje (z oliwek, pestek winogron, kokosa) i masła (shea, kakao) zamienić w pielęgnującą kostę mydła bez zbędnych dodatków syntetycznych, które powodują alergie, wysypki i podrażnienia skóry.
Na warsztatach, zapoznasz się z technologią wyrobu ceramiki.
Każdy uczestnik pod okiem artystki Joanny Wolfarth wykona mydelniczkę lub inny przedmiot ceramiczny dopasowany do wystroju swojej łazienki (jak na zdjęciu wydarzenia).
Natomiast w drugiej części warsztatów pokażę Wam jak zrobić naturalne mydło pielęgnujące, bez syntetycznych spieniaczy, parabenów, barwników i sztucznych zapachów.
Wytłumaczę krok po kroku jak skomponować własną recepturę(obsługa programu kalkulatro mydlany) i wykonać mydło, które myje, pielęgnuje a nawet leczy skórę. Będę używać produktów najwyższej jakości (masło shea, oliwę z oliwek, olej kokosowy, olej z pestek winogron, masło kakaowe, olej rycynowy, maceraty ziołowe i naturalne olejki eteryczne).
Wychodząc z warsztatów wyniesiesz wiedzę: jak używać kalkulatora mydlanego, jak zrobić naturalne mydło w swoim domu oraz jak powstają ceramiczne przedmioty użytkowe i ozdobne.
Poza wiedzą dostaniesz:
- 2 szt (po 50 g) gotowych mydełek własnoręcznie ozdobionych podczas warsztatów
- ceramika po wypaleniu i pomalowaniu zostanie przesłana pod wskazany adres (dodatkowa opłata 10 zł) lub gotowa do osobistego odbioru w ciągu 10 dni.
Koszt warsztatów : 80 zł/osobę
Termin: 27 luty 2016 r. godz. 16:00
Ilość miejsc : 7 (wymagana rezerwacja)
Kontakt: aga.krok@gmail.com
Miejsce: Pracownia Ceramiczno-Artystyczna Wolf-Art ul.Wrzosowa 8A Jastrzębie Zdrój
http://wolf-art.pl/
Jak z kawałka gliny zrobić artystyczną ceramikę użytkową np. mydelniczka, pojemniczek na biżuterię.
Oraz jak oleje (z oliwek, pestek winogron, kokosa) i masła (shea, kakao) zamienić w pielęgnującą kostę mydła bez zbędnych dodatków syntetycznych, które powodują alergie, wysypki i podrażnienia skóry.
Na warsztatach, zapoznasz się z technologią wyrobu ceramiki.
Każdy uczestnik pod okiem artystki Joanny Wolfarth wykona mydelniczkę lub inny przedmiot ceramiczny dopasowany do wystroju swojej łazienki (jak na zdjęciu wydarzenia).
Natomiast w drugiej części warsztatów pokażę Wam jak zrobić naturalne mydło pielęgnujące, bez syntetycznych spieniaczy, parabenów, barwników i sztucznych zapachów.
Wytłumaczę krok po kroku jak skomponować własną recepturę(obsługa programu kalkulatro mydlany) i wykonać mydło, które myje, pielęgnuje a nawet leczy skórę. Będę używać produktów najwyższej jakości (masło shea, oliwę z oliwek, olej kokosowy, olej z pestek winogron, masło kakaowe, olej rycynowy, maceraty ziołowe i naturalne olejki eteryczne).
Wychodząc z warsztatów wyniesiesz wiedzę: jak używać kalkulatora mydlanego, jak zrobić naturalne mydło w swoim domu oraz jak powstają ceramiczne przedmioty użytkowe i ozdobne.
Poza wiedzą dostaniesz:
- 2 szt (po 50 g) gotowych mydełek własnoręcznie ozdobionych podczas warsztatów
- ceramika po wypaleniu i pomalowaniu zostanie przesłana pod wskazany adres (dodatkowa opłata 10 zł) lub gotowa do osobistego odbioru w ciągu 10 dni.
Koszt warsztatów : 80 zł/osobę
Termin: 27 luty 2016 r. godz. 16:00
Ilość miejsc : 7 (wymagana rezerwacja)
Kontakt: aga.krok@gmail.com
Miejsce: Pracownia Ceramiczno-Artystyczna Wolf-Art ul.Wrzosowa 8A Jastrzębie Zdrój
http://wolf-art.pl/
15.02.2016
Floroterapia - leczenie kwiatami - Kanna, paciorecznik
O Floroterapii pisałam już wcześniej przy okazji artykułu o forsycji.
Tym razem przybliżę kwiat paciorecznika inaczej kanny,
dość popularny w Polsce, chętnie i często sadzony ze względu
na piękne duże kwiaty w kolorach od białego poprzez łososiowy, róż i głęboka czerwień.
Pewnie niewiele osób spodziewa się, że ma w ogrodzie leczniczą roślinę.
Jej lecznicze właściwości znają mieszkańcy Ameryki, Afryki i Azji. Przeważnie stosowana w chorobach kobiecych, ale także dróg moczowych a nawet nowotworach.
Kłącza kanny indyjskiej zawierają 25% skrobi (ziemniak 20%), oprócz tego kwercytynę, likopen, saponiny, śluzy i alkaloidy.
Ale skoro floroterapia to musi być o kwiatach - zawierają one kwercytynę, likopen, antocyjany.
Wyciągi alkoholowe polecane są przy chorobie wieńcowej,
zaburzeniach krążenia mózgowego, zapaleniu żył, miażdżycy,
chorobach zwyrodnieniowych siatkówki i zaburzeniach krążenia
ocznego. Rozszerzają one naczynia krwionośne, obniżają
podwyższone ciśnienie tętnicze krwi, działają przeciwzakrzepowo,
zapobiegają degeneracji tkanki łącznej właściwej, hamują również
uwalnianie histaminy.
Nalewka
1 część świeżych kwiatów kanny lub suszonych
5 części alkoholu 38-40% lekko zakwaszonego
Wyciąg na winie
1 część świeżych kwiatów kanny lub suszonych
7 części białego wytrawnego wina
W obu przypadkach odstawić na 1-2 tygodni, co kilka dni
wstrząsając. Przechowywać w szczelnie zamkniętym słoju
w ciemnym miejscu.
Dawkowanie:
Nalewka : 2 x dziennie po 10 ml
Wino: 1 x dziennie 50ml
Napar:
3 łyżki świeżych lub suszonych kwiatów zalać 2 szklankami wody
zakwaszonej sokiem z cytryny. Parzyć 30 minut. Pić 3-4 razy
dziennie po 1 szklance.
Wskazania:
choroby alergiczne, skąpomocz, zapalenie nerek i pęcherza
moczowego, cukrzycy, zapaleniu płuc, żołądka i jelit, nieżycie
przewodu pokarmowego, zapaleniu wątroby, przeziębieniu, grypie, stany zapalne jajników, macicy i gruczołu krokowego.
W chorobach gorączkowych łączyć z naparem z lipy, kwiatem
lub owocem bzu czarnego, oraz miodem.
Kwas jabłkowy, cytrynowy i soki zawierające te kwasy wzmacniajądziałanie flawonoidów.
Napar z suszonych kwiatów jest pomocny przy zapaleniu spojówki
i naczyniówki w formie okładów (ciepłe okłady trwające
ok.30 min).
Napar z kwiatów działa także przeciwzapalnie i antyseptycznie
na skórę skłonną do wyprysków.
Na podstawie Porad na Zdrowie nr 31 art. dr H. Różańskiego
11.02.2016
Szampon ziołowy - DIY - zrób to sam.
Niedawno napisałam jak zrobić szampon do włosów podstawowy i z czarnej rzepy.
Domyślam się, że zapach rzepy nie jest do zaakceptowania dla każdego, choć gdybym ja miała łupież lub duży problem z łojotokiem, niedoborem witamin nie zważałabym na zapach, który ulatnia się dość szybko.
Dzisiaj proponuję niemal bezzapachową wersję szamponu równie bogaty w składzie co ten z czarnej rzepy.
Na początek trzeba zgromadzić zioła odpowiednio dobrane do stanu skóry i włosów - na podstawie właściwości ziół. Sporo osób ma zielniki na półce z książkami, a jeśli nie to z pomocą przyjdzie internet :)
Mój ulubiony zestaw do włosów to :
- skrzyp polny (krzemionka regeneruje tkanki, poprawia wygląd skóry i włosów) polecam do włosów suchych, zniszczonych gorącem, farbami, trwałą, bez połysku. W lecie skorzystajcie ze świeżego maceratu: zmielony zalewamy wodą i pozostawiamy na ok 8 godzin.
- korzeń pokrzywy(przeciwdziała łojotokowi, wypadaniu zwłaszcza na tle hormonalnym, odżywia cebulki włosowe) W sezonie korzystamy ze świeżego ziela.
- kłącze tataraku (działanie przeciwłupieżowe, wzmacnia strukturę włosa, poprawia ukrwienie skóry, działa antyseptycznie) Szczególnie mocne działanie wykazuje nalewka tatarakowa.
- liść orzecha włoskiego (likwiduje grzybice, zabarwia siwe włosy - mocny odwar). Nie polecam blondynkom.
Kłącze tataraku, skrzyp i korzeń pokrzywy zalewam 1i1/2 szkl. wody, gotuję 30 min na wolnym ogniu pod przykryciem. Dorzucam liść orzecha, wyłączam kuchenkę i pozostawiam do ostygnięcia.
Po tym czasie przecedzam zioła. Wody jest o wiele mniej niż na początku. Mamy dość silny wywar ziołowy.
Do naczynia wrzucam ok 2 łyżki mydła potasowego - tutaj przepis jak zrobić
i zalewam wywarem ziołowym
Jak się okazało ta ilość wywaru była zbyt mała aby rozpuścić taka ilość mydła potasowego (całość zamieniła się w gęsty żel - zwróćcie uwagę ile piany a nie dodałam żadnego syntetycznego detergentu,
dolewam przegotowanej wody i mieszam cierpliwie
do uzyskania konsystencji szamponu.
W tym miejscu możecie dodać ulubione olejki zapachowe, kóre mogą dodatkowo spotęgować działanie ziół.
Przygotowuję małą ilość na ok. 10 dni. Ponieważ nie używam konserwantów istnieje prawdopodobieństwo, że w takiej ilości wywaru jaką dodałam rozwiną się bakterie lub pleśnie.
Poświęcenie kilka minut na wsypanie ziół do garnuszka i zalanie wodą chyba nie jest zbyt wysoką cenę w skali tygodnia aby mieć piękne i zdrowe włosy.
Oczywiście jest na półkach sklepowych sporo "ziołowych" szamponów w bardzo wysokich cenach, ale patrząc na ich skład utwierdzam się, że jednak zrobię sobie sama ten ekskluzywny szampon ziołowy.
Zapytajcie o ceny szamponów, które będą miały tak wysoki % wyciągu ziołowego i jednocześnie nie zawierały ani jednego dodatku z tabelki dr Różańskiego, do której link podawałam w poprzednich postach.
Bardzo się zdziwiłam kiedy w składzie szamponów "ziołowych" cena ok. 30 zł były m.in. SLS-y
zobaczcie co o tym detergencie (piękna pianka) pisze dr Różański :
Reasumując "nie święci garnki lepią" każdy może zrobić sobie szampon do włosów "szyty na ich miarę" bez niepotrzebnych dodatków.
Na koniec małe spostrzeżenia:
- szampony, które proponuje jak widzicie nie zawierają silikonów do których przyzwyczaili nas producenci. Dają one uczucie śliskości i delikatności, ułatwiają rozczesywanie włosów. Jednocześnie podrażniają skórę i zaostrzają trądzik.
Wystarczy zrobić kwaśną płukankę aby uzyskać podobny efekt bez silikonów.
Włosy mocno zniszczone będą potrzebowały większego udziału niezmydlonych tłuszczy.
Z obserwacji jednak wiem, że bardzo zniszczone włosy zamiast reanimować oblepiaczami, które wnikają przez skórę głowy i działają ogólnie, najlepiej obciąć i więcej ich tak nie traktować.
Domyślam się, że zapach rzepy nie jest do zaakceptowania dla każdego, choć gdybym ja miała łupież lub duży problem z łojotokiem, niedoborem witamin nie zważałabym na zapach, który ulatnia się dość szybko.
Dzisiaj proponuję niemal bezzapachową wersję szamponu równie bogaty w składzie co ten z czarnej rzepy.
Szampon "4 zioła"
Na początek trzeba zgromadzić zioła odpowiednio dobrane do stanu skóry i włosów - na podstawie właściwości ziół. Sporo osób ma zielniki na półce z książkami, a jeśli nie to z pomocą przyjdzie internet :)
Mój ulubiony zestaw do włosów to :
- skrzyp polny (krzemionka regeneruje tkanki, poprawia wygląd skóry i włosów) polecam do włosów suchych, zniszczonych gorącem, farbami, trwałą, bez połysku. W lecie skorzystajcie ze świeżego maceratu: zmielony zalewamy wodą i pozostawiamy na ok 8 godzin.
- korzeń pokrzywy(przeciwdziała łojotokowi, wypadaniu zwłaszcza na tle hormonalnym, odżywia cebulki włosowe) W sezonie korzystamy ze świeżego ziela.
- kłącze tataraku (działanie przeciwłupieżowe, wzmacnia strukturę włosa, poprawia ukrwienie skóry, działa antyseptycznie) Szczególnie mocne działanie wykazuje nalewka tatarakowa.
- liść orzecha włoskiego (likwiduje grzybice, zabarwia siwe włosy - mocny odwar). Nie polecam blondynkom.
Kłącze tataraku, skrzyp i korzeń pokrzywy zalewam 1i1/2 szkl. wody, gotuję 30 min na wolnym ogniu pod przykryciem. Dorzucam liść orzecha, wyłączam kuchenkę i pozostawiam do ostygnięcia.
Po tym czasie przecedzam zioła. Wody jest o wiele mniej niż na początku. Mamy dość silny wywar ziołowy.
Do naczynia wrzucam ok 2 łyżki mydła potasowego - tutaj przepis jak zrobić
i zalewam wywarem ziołowym
Jak się okazało ta ilość wywaru była zbyt mała aby rozpuścić taka ilość mydła potasowego (całość zamieniła się w gęsty żel - zwróćcie uwagę ile piany a nie dodałam żadnego syntetycznego detergentu,
dolewam przegotowanej wody i mieszam cierpliwie
do uzyskania konsystencji szamponu.
W tym miejscu możecie dodać ulubione olejki zapachowe, kóre mogą dodatkowo spotęgować działanie ziół.
Przygotowuję małą ilość na ok. 10 dni. Ponieważ nie używam konserwantów istnieje prawdopodobieństwo, że w takiej ilości wywaru jaką dodałam rozwiną się bakterie lub pleśnie.
Poświęcenie kilka minut na wsypanie ziół do garnuszka i zalanie wodą chyba nie jest zbyt wysoką cenę w skali tygodnia aby mieć piękne i zdrowe włosy.
Oczywiście jest na półkach sklepowych sporo "ziołowych" szamponów w bardzo wysokich cenach, ale patrząc na ich skład utwierdzam się, że jednak zrobię sobie sama ten ekskluzywny szampon ziołowy.
Zapytajcie o ceny szamponów, które będą miały tak wysoki % wyciągu ziołowego i jednocześnie nie zawierały ani jednego dodatku z tabelki dr Różańskiego, do której link podawałam w poprzednich postach.
Bardzo się zdziwiłam kiedy w składzie szamponów "ziołowych" cena ok. 30 zł były m.in. SLS-y
zobaczcie co o tym detergencie (piękna pianka) pisze dr Różański :
"Typowe detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Obecnie są niemal w każdym toniku, balsamie, żelu myjącym, zmywaczu, szamponie i płynie do kąpieli. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W razie dostania się do jamy nosowej, np. podczas mycia powodują nieżyt nosa. Przenikają ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. Ulegają kumulacji w ustroju. Są metabolizowane w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne objawy menopauzy. Wcierane w piersi i narządy płciowe mogą indukować nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę. Uszkadzają osłonki włosów powodując łamliwość i rozdwajanie włosów.SLS i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane).SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny.Nazwy handlowe składników sugerują, że są to naturalne produkty, a tak nie jest. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży."
źródło: http://www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
Czy wiecie, że SLS-y są także w pastach do zębów?
Co z tego, jeżeli szampon jest bez SLS ale z :
Coco-betaine,
Diethanolamine DEA
Dietanolamina
Triethanolamine (TEA) Monoethanolamine (MEA)
Cocomide DEA
Cocamide DEA
które powodują :
"W połączeniu z innymi związkami azotowymi (np. obecnymi także w kosmetykach) tworzą rakotwórcze (kancerogenne) nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży."
źródło: http://www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
Na koniec małe spostrzeżenia:
- szampony, które proponuje jak widzicie nie zawierają silikonów do których przyzwyczaili nas producenci. Dają one uczucie śliskości i delikatności, ułatwiają rozczesywanie włosów. Jednocześnie podrażniają skórę i zaostrzają trądzik.
Wystarczy zrobić kwaśną płukankę aby uzyskać podobny efekt bez silikonów.
Włosy mocno zniszczone będą potrzebowały większego udziału niezmydlonych tłuszczy.
Z obserwacji jednak wiem, że bardzo zniszczone włosy zamiast reanimować oblepiaczami, które wnikają przez skórę głowy i działają ogólnie, najlepiej obciąć i więcej ich tak nie traktować.
3.02.2016
Jak zrobić przeciwłupieżowy szampon do włosów?
Czarna rzepa jest bardzo cennym warzywem a jednocześnie lekarstwem o szerokim spektrum działania. Zwłaszcza jeżeli chodzi o choroby wątroby, dlatego polecam w warzywniaku rozejrzeć się za tym cennym lecz niedocenionym warzywem.
Dzisiaj zatrzymam się nad kosmetycznymi właściwościami i zamiast opisywać posłużę, sie cytatem z bloga mojego wykładowcy dr Henryka Różańskiego
"Sok z czarnej rzepy odkaża skórę, rozjaśnia cerę, hamuje wydzielanie łoju, a zarazem podnosi wilgotność skóry. Hamuje rozwój grzybów i bakterii. Pobudza ukrwienie skóry. Dostarcza komórkom cenne elektrolity i drobnocząsteczkowe organiczne składniki odżywcze. Pobudza gojenie ran."
Jak przeczytaliście wyżej sok z rzepy hamuje rozwój grzybów a to one w dużej mierze są odpowiedzialne na łupież.
Aby pozyskać sok, możemy wrzucić warzywa do sokowirówki lub utrzeć na tartce i wycisnąć.
Z 1 szt średniej rzepy wycisnęłam 100 ml soku.
Uzupełniłam sok wodą do 200 ml. i wrzuciłam jedną perełkę mydła potasowego.
O perełkach przeczytacie tutaj
Kiedy perełka jest juz rozpuszczona przelałam szampon do buteleczki i szampon przeciwłupieżowy, przeciwłojotokowy i odżywczy jest już gotowy :D
Taki szampon najlepiej zużyć w ciągu kilku dni.
Jeżeli macie mało czasu na przygotowywanie szamponu to lepszym rozwiązaniem może być spirytus wg przepisu dr Różańskiego - klik
Ja płuczę włosy octem, więc zalałam utartą rzepę octem jabłkowym i mam 2w1.
Choć nie mam problemu z łupieżem to przyda się moim cebulkom włosowym dodatkowa porcja siarki, którą włosy uwielbiają.
Nie kupuj szamponu przeciwłupieżowego, zrób go sama :)
Wielozadaniowa perłka wśród mydeł.
Skoro już wiecie jak zrobić mydło potasowe - tutaj jest opis.
To teraz pora na zastosowania.
Ja najczęściej używam go do mycia włosów i skóry.
O szamponie pisałam wcześniej tutaj.
Zwykle mydło potasowe przechowuje w szczelnie zamkniętym pojemniku aby nie wysychało. Mydło potasowe jest w formie żelu/pasty.

To bardzo ładna forma aby podarować komuś mydełko w prezencie.
Albo mieć pod ręką jednorazową porcję do umycia włosów. Wystarczy wrzucić do szklanki z wodą rano a po przyjściu z pracy jest gotowy szampon (trzeba pamiętać aby dolać gorącej wody - szampon najlepiej myje kiedy jest ciepły).
Można też wrzucić kulkę wieczorem i rano jest gotowy płyn pod prysznic, wystarczy zanurzyć w nim gąbkę :).
Taka forma jest także idealna w podróży. Nie mówiąc już o tym, że w zależności od potrzeby możemy wykorzystać ją także do prania. W walizce mamy wtedy jedynie pudełeczko i kilka perełek w środku, które zastępują butelki z których może coś wyciekać i zapaskudzić nam wszystkie ubrania.
Możecie się także pokusić o uformowanie potasowego mydełka w kostce na wzór dawnego szarego mydła, które dzisiaj jest robione z wodorotlenku sodu.
Jest na tyle miękkie, że można po nim pisać i stworzyć swoja własną markę, lub wypisać dedykacje dla obdarowanego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)