Szpinak nowozelandzki (Tetragonia expansa).
Jest to roślina w smaku i z wyglądu przypominająca szpinak, jednak nim nie jest. Prawidłowa nazwa to trętrwian czterorożny.
W sklepach nie znajdziemy nasionek pod tą trudną do wymówienia nazwą, dlatego i ja będę posługiwała się nazwą „szpinak nowozelandzki”.
Jest to roślina bardzo łatwa w uprawie, mało wymagająca, jeśli chodzi
o glebę, wieloletnia, a przy tym bogata w wartości odżywcze.
Zawiera witaminy: A, B1, B2, C oraz sole mineralne, potas, magnez, sód, fosfor i żelazo.
Szpinak nowozelandzki jak szpinak warzywny zawiera szczawiany.
Jest atrakcyjny dla wielbicieli szpinaku, ponieważ dostarcza smakowitych
soczystych listków w czasie, gdy szpinak warzywny zakwita, a jesienny
jeszcze nie urósł.
Od wczesnego lata do przymrozków można pozyskiwać listki z długich na blisko 100 cm, tworzących w ogrodzie zielony dywan pędów.
W kuchni roślina ta znajduje zastosowanie we wszystkich tych potrawach, w których przypadku w przepisie widnieje „szpinak”.
Ze szpinaku nowozelandzkiego można przyrządzać: omlety, pierogi, naleśniki, sosy.
Najlepiej komponuje się z czosnkiem, jajkiem lub rybą.
10.11.2014
8.10.2014
Cała Polska widzi zioła Jastrzębie - Zdrój
Troche późno o tym pisze tutaj, ale może ktoś jeszcze skorzysta.
Inez z bloga Herbiness zaproponowała taką akcje: spotykamy sie w rożnych miejscach, spacerujemy razem po zielonej części swoich miast, wsi i rozpoznajemy, zbieramy zioła rośliny jadalne.
Uczymy się wzajemnie od siebie, dobrze się przy tym bawimy i zawieramy nowe zielarskie znajomości.
Osoby ziołowo zakręcone wiedzą, jak trudno znaleźć w swoim otoczeniu człowieka o podobnych zainteresowaniach. Często kontaktujemy sie z takimi ludźmi z całego świata, ale wirtualnie.
O wiele milej jednak zobaczyc sie na żywo prawda?
Zapraszam wszystkich chętnych do spotkania 11.10.2014 r. w Parku Zdrojowym ul. Witczaka 5 w Jastrzębiu - Zdroju na godz. 14.00
Mamy tam fajny miłorząb i zgode na zerwanie kilka listków na każdego uczestnika ;). Oczywiscie oprócz tego jest w parku i okolicznych łąkach mnóstwo roślinności.
Zatem do zobaczenia pod fontanną :)
ps. Spotkania organizowane są w całym kraju - znajdź najbliższe miasto - KLIK
Inez z bloga Herbiness zaproponowała taką akcje: spotykamy sie w rożnych miejscach, spacerujemy razem po zielonej części swoich miast, wsi i rozpoznajemy, zbieramy zioła rośliny jadalne.
Uczymy się wzajemnie od siebie, dobrze się przy tym bawimy i zawieramy nowe zielarskie znajomości.
Osoby ziołowo zakręcone wiedzą, jak trudno znaleźć w swoim otoczeniu człowieka o podobnych zainteresowaniach. Często kontaktujemy sie z takimi ludźmi z całego świata, ale wirtualnie.
O wiele milej jednak zobaczyc sie na żywo prawda?
Zapraszam wszystkich chętnych do spotkania 11.10.2014 r. w Parku Zdrojowym ul. Witczaka 5 w Jastrzębiu - Zdroju na godz. 14.00
Mamy tam fajny miłorząb i zgode na zerwanie kilka listków na każdego uczestnika ;). Oczywiscie oprócz tego jest w parku i okolicznych łąkach mnóstwo roślinności.
Zatem do zobaczenia pod fontanną :)
ps. Spotkania organizowane są w całym kraju - znajdź najbliższe miasto - KLIK
Nasturcja (Tropaeolum majus L. ). Roślina ozdobna, jadalna i lecznicza.
Nasturcja (Tropaeolum majus L. )
To dość popularna i łatwa w uprawie roślina ozdobna. Pomarańczowe kwiaty na tle talerzykowatych, soczyście zielonych liści są umieszczone na pnącej łodydze.
Zaczynają kwitnąć na rabatach, kiedy w warzywniaku zjadane są ostatnie rzodkiewki.
Wielbiciele ostrych smaków mogą spokojnie te warzywa zastąpić kwiatami, pączkami, listkami i owocami nasturcji.
Tak, nasturcja jest jadalna w całości. Nie tylko dostarcza oryginalnego smaku, ale jest również cennym surowcem zielarskim.
Spełnia tym samym warunek mojego ulubionego cytatu: "Niech Wasze pożywienie będzie Waszym lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" (Hipokrates).
Kwitnące ziele nasturcji zawiera: glikozyd gorczyczny , enzym - mirozynazę, olejek eteryczny (benzolo-gorczyczny), wit. C (ponad 100 mg/100 g), flawonoidy, tłuszcze, sole siarki i potasu, kwasy, garbniki i in..
Działanie:
Nasturcja działa silnie odkażająco, i to nie tylko na układ pokarmowy czy oddechowy, ale również na układ moczowy, wykrztuśnie, silnie żółciopędnie, moczopędnie, napotnie, rozkurczowo, przeciwzapalnie, przeciwgnilnie, odwaniające, wiatropędnie, ogólnie wzmacniająco i odtruwająco; pobudza wydzielanie śliny, soku trzustkowego, żołądkowego i jelitowego; przyśpiesza trawienie i wchłanianie mleczka pokarmowego; pobudza apetyt,; reguluje wypróżnienia i przemianę materii oraz krwawienia miesiączkowe.
Ułatwia oddychanie i działa uspokajająco; likwiduje kłucie w sercu oraz kołatanie serca (wyciągi alkoholowe i mocny wywar).
Likwiduje zastoje żółci, zapobiegając w ten sposób powstawaniu kamicy żółciowej.
Zastosowana zewnętrznie, zwłaszcza w nalewce, działa przeciwłojotokowo, osuszająco, przeciwzapalnie, przeciwwągrowo, antyseptycznie, przeciwropnie; poprawia krążenie skórne.
Jak spożywać nasturcję? Bardzo prosto: idziemy do ogródka, zrywamy kwiatki lub listki układamy na ulubioną kanapkę i gotowe .
A wyobrażacie sobie sałatkę z dodatkiem tych pięknych pomarańczowych kwiatków?
Warto też poświęcić trochę czasu i zamarynować ziele nasturcji w occie lub oliwie z dodatkiem ulubionych przypraw.
źródło: Fitoterapia dr H.Różański
To dość popularna i łatwa w uprawie roślina ozdobna. Pomarańczowe kwiaty na tle talerzykowatych, soczyście zielonych liści są umieszczone na pnącej łodydze.
Zaczynają kwitnąć na rabatach, kiedy w warzywniaku zjadane są ostatnie rzodkiewki.
Wielbiciele ostrych smaków mogą spokojnie te warzywa zastąpić kwiatami, pączkami, listkami i owocami nasturcji.
Tak, nasturcja jest jadalna w całości. Nie tylko dostarcza oryginalnego smaku, ale jest również cennym surowcem zielarskim.
Spełnia tym samym warunek mojego ulubionego cytatu: "Niech Wasze pożywienie będzie Waszym lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" (Hipokrates).
źródło: Wikipedia
Kwitnące ziele nasturcji zawiera: glikozyd gorczyczny , enzym - mirozynazę, olejek eteryczny (benzolo-gorczyczny), wit. C (ponad 100 mg/100 g), flawonoidy, tłuszcze, sole siarki i potasu, kwasy, garbniki i in..
Działanie:
Nasturcja działa silnie odkażająco, i to nie tylko na układ pokarmowy czy oddechowy, ale również na układ moczowy, wykrztuśnie, silnie żółciopędnie, moczopędnie, napotnie, rozkurczowo, przeciwzapalnie, przeciwgnilnie, odwaniające, wiatropędnie, ogólnie wzmacniająco i odtruwająco; pobudza wydzielanie śliny, soku trzustkowego, żołądkowego i jelitowego; przyśpiesza trawienie i wchłanianie mleczka pokarmowego; pobudza apetyt,; reguluje wypróżnienia i przemianę materii oraz krwawienia miesiączkowe.
Ułatwia oddychanie i działa uspokajająco; likwiduje kłucie w sercu oraz kołatanie serca (wyciągi alkoholowe i mocny wywar).
Likwiduje zastoje żółci, zapobiegając w ten sposób powstawaniu kamicy żółciowej.
Zastosowana zewnętrznie, zwłaszcza w nalewce, działa przeciwłojotokowo, osuszająco, przeciwzapalnie, przeciwwągrowo, antyseptycznie, przeciwropnie; poprawia krążenie skórne.
Jak spożywać nasturcję? Bardzo prosto: idziemy do ogródka, zrywamy kwiatki lub listki układamy na ulubioną kanapkę i gotowe .
A wyobrażacie sobie sałatkę z dodatkiem tych pięknych pomarańczowych kwiatków?
Warto też poświęcić trochę czasu i zamarynować ziele nasturcji w occie lub oliwie z dodatkiem ulubionych przypraw.
źródło: Fitoterapia dr H.Różański
26.09.2014
Trawa cytrynowa - właściwości lecznicze i kulinarne zastosowanie.
Trawa cytrynowa to doskonała alternatywa dla osób które lubią orzeźwiający aromat cytryny i jednocześnie nie toleruje kwaśnego smaku.
Trawa cytrynowa to nie tylko aromatyczna przyprawa do zup, sałatek, marynat, mięs, deserów i napoi.
Jak większość roślin trawa cytrynowa ma właściwości lecznicze.
Działa przeciwdepresyjnie, pobudza krążenie i trawienie przez co działa rozgrzewająco. W razie gorączki napar z trawy cytrynowej działa napotnie. Wpływa także korzystnie na koncentracje i pamięć.
Olejek z trawy cytrynowej jest szeroko stosowany w przemyśle perfumeryjnym.
Najbardziej aromatyczna jest świeża trawa cytrynowa, którą przed użyciem należy roztłuc i pociąć w drobne kawałeczki aby uzyskać jak najwięcej aromatu.
W trakcie gotowania trawa oddaje do potrawy swój cytrynowy aromat. Przed podaniem źdźbła należy usunąć bo są włókniste i twarde.
Uprawa i wykorzystanie trawy cytrynowej.
Choć coraz bardziej popularna to jednak nie spotyka jej się na wszystkich półkach sklepowych.
Rok temu postanowiłam zrobić eksperyment i posiać własną trawę cytrynową.
Nasionka dość szybko i licznie wykiełkowały. Niestety spora część była bardzo delikatna i zginęła, bo nie odsłoniłam w porę folii i młode siewki zginęły z powodu zbyt wysokiej temperatury.
Pozostałe siewki bardzo szybko rosły i kiedy na dworze nie było już ryzyka przymrozków wysadziłam je do ogrodu.
Już w połowie lata pierwsze źdźbla miały po kilkadziesiat centymetrów, wtedy robiłam sobie pierwsze herbatki z własnej trawy cytrynowej.
Oczywiscie miałam ochotę aby spróbować zgrubiałej części rośliny, ale była jeszcze dość mała i najwyżej wyszłaby 1 potrawa.
Przesadziłam więc trawę do doniczki i na zimę przeniosałm do mieszkania.
Wiosną, w połowie maja trwaka cytrynowa wróciła do ogrodu. Połowa została w doniczce, bo nie byłam pewna, czy w gruncie nie zostanie zaatakowana przez jakieś szkodniki, lub wyschnie.
Obie kępki rosły dość szybko. Jednak ta z gruntu była o połowę większa.
Całe lato mogłam sobie podskubywać trawkę do naparów a na zimę zrobiłam moje pierwsze, wcale nie małe, cytrynowe sianokosy.
Oczywiście znowu obcięte kępy przesadziłam do doniczki i przechowam do nastepnej wiosny.
Trawa cytrynowa w kuchni
Nie mam wielkiego doświadczenia w potrawach z użyciem trawy cytrynowej, ale ryż na mleku z jabłkami i cynamonem nabrał innego wyrazu.
Myślę że, zaczynając przygodę z trawą cytrynową w kuchni może ona być dodatkiem do każdej zupy mlecznej. Taka odrobina egzotyki przypadnie każdemu do gustu.
Ryż na mleku z trawą cytrynową i jabłkami
Ryż należy ugotować na mleku z dodatakiem utłuczonej trawy cytrynowej, można dodać miodu lub cukru wg uznania.
Na 1 szkl. przepłukanego ryżu dajemy 3 szklanki mleka.
Przed podaniem wyjąć trawę i nałożyć ryż na przemian z jabłkami (surowe lub smażone). Posypać cynamonem, kardamonem lub innymi ulubionymi przyprawami.
Napar z trawy cytrynowej
Natomiast najprostrzy napar cytrynowy zrobimy zalewając pociętą trawę cytrynową (1 łyżkę) wrzątkiem(200 ml).
Parzymy pod przykryciem ok. 20 min.
Nalewka z trawy cytrynowej
Trawę wrzucić do dzbanka miksującego, lub pojemnika, do którego włożymy blender.
dolewamy alkohol i miksujemy
Teraz wystarczy przelać do butelki, odstawić na 14 dni, po tym czasie dosłodzić, lub zostawić w wersji wytrawnej.
Przecedzić i gotowe :)
23.09.2014
Lecznicze właściwości i zastosowanie winobluszczu.
Już od września można podziwiać przepięknie przebarwiające się liście winobluszczu.
Oprócz klonów chyba żadna roślina nie ma jesienią liści w tak głębokiej czerwieni.
Jest to przepiękny element dekoracyjny jesiennego krajobrazu, który często jest jesienią ponury, zwłaszcza w pochmurne, deszczowe dni.
Oprócz klonów chyba żadna roślina nie ma jesienią liści w tak głębokiej czerwieni.
Jest to przepiękny element dekoracyjny jesiennego krajobrazu, który często jest jesienią ponury, zwłaszcza w pochmurne, deszczowe dni.
Jakie było moje zdziwienie, gdy przegladałam mój ulubiony blog dr-a Różańskiego i natknęłam się na informacje o leczniczych właściwościach tego pnącza.
Winobluszcz
pięciolistkowy
– Prthenocissus
quinquefolia (L.) Planchon
Roślina
ta zawiera kwasy
organiczne, flawonoidy, np. kwercetynę.
Kora, pędy i ziele są cennym surowcem leczniczym.
Działanie: przeciwzapalnie, ściągająco, antyseptycznie, ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie, przeciwkrwotocznie.
Obniża ciśnienie krwi i stymuluje układ odpornościowy.
Zapobiega procesom nowotworowym, co jest uzasadnione w składzie chemicznym rośliny.
Najlepiej działają wyciągi na winie, etanolu, mniej aktywne są wyciągi wodne, choć na jelita i żołądek z obrzękiem, wysiękiem, porażone bakteriami i drożdżakami dr Różański poleca odwar z winobluszczu.
Kora, pędy i ziele są cennym surowcem leczniczym.
Działanie: przeciwzapalnie, ściągająco, antyseptycznie, ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie, przeciwkrwotocznie.
Obniża ciśnienie krwi i stymuluje układ odpornościowy.
Zapobiega procesom nowotworowym, co jest uzasadnione w składzie chemicznym rośliny.
Najlepiej działają wyciągi na winie, etanolu, mniej aktywne są wyciągi wodne, choć na jelita i żołądek z obrzękiem, wysiękiem, porażone bakteriami i drożdżakami dr Różański poleca odwar z winobluszczu.
Dr Różański w swojej praktyce stosuje wyciągi na etanolu 40-50% i winie wytrawnym
w proporcji 1:5 (1 część świeżego lub suchego surowca na 5
części ciepłego alkoholu, o temp. ok. 30-40 stopni C) – doustnie
1 kieliszek wyciągu na winie 1 raz dziennie przy cukrzycy,
miażdżycy, nadciśnieniu, chorobie wieńcowej, jako środek
ochronny na naczynia (venoprotekcyjny); lub 10-15 ml wyciągu na
etanolu 1-2 razy dziennie.
Odwar – Decoctum
1 łyżka suchego lub 2 łyżki świeżego surowca zalać 1 szklanką
wody, gotować 20 minut, odstawić pod przykryciem na 30 minut,
przecedzić. Pić 2-4 razy dziennie po 100 ml jako środek ochronny
na wątrobę, nerki, trzustkę, przeciwzapalny, przy nieżytach
przewodu pokarmowego i nowotworach. Ponadto zewnętrznie do okładów
na skórę przy owrzodzeniach, pokrzywce, sączących ranach. Kuracje
prowadzić przez miesiąc i
powtarzać co kwartał.
Pędy zdrewniałe pozyskuje się od jesieńi do wiosny.
Z kolei termin zbierania liści i pędów niezdrewniałych: podczas kwitnienia,
potem jesienią, gdy liście czerwienieją.
Owoce
nadają się do robienia win, ale ich zbiór jest
pracochłonny
Fermentuje się je razem z pestkami po zgnieceniu.
źródłó: http://rozanski.li/?s=winobluszcz&submit.x=0&submit.y=0
Fermentuje się je razem z pestkami po zgnieceniu.
źródłó: http://rozanski.li/?s=winobluszcz&submit.x=0&submit.y=0
12.09.2014
Pestki dyni i ich odrobaczające właściwości.
Nasiona dyni
zwyczajnej (Semen Cucurbita pepo)
Nasiona dyni
zawierają kukurbitacyny, fitosterole, glikozydy, związki
białkowe, cukry, lecytyny i sole mineralne obfitujące w cynk.
Te
niepozorne pestki zawierają wiele witamin i minerałów, m.in.
fosfor,
mangan, cynk, niacyna.
Nasiona
dyni mają wyjątkową kombinację wielonienasyconych kwasów
tłuszczowych oraz fitosteroli, które zapobiegają miażdżycy.
Wyciśnięty z nich olej należy do najsmaczniejszych i
najcenniejszych tłuszczów roślinnych. Pomaga w niedomaganiach
wątroby i układu naczyniowo-sercowego.
Świeże nie przesuszone jeszcze nasiona dyni są od dawna znanym i stosowanym ludowym środkiem odrobaczającym. Kukurbitacyny łatwo przenikają do ciała pasożytów i porażają ich układ nerwowy. Dla ludzi nie są toksyczne. Działanie nasion jest odmienne wynikające z różnej zawartości kukurbitacyn w ogrodowych odmianach dyni, a także brak działania po wysuszeniu nasion.
Roztarte świeże
nasiona dyni zwalczają m.in. tasiemca uzbrojonego (Taenia solium) i
tasiemca nieuzbrojonego (Taenia
saginata) u dzieci i dorosłych.
Można je też stosować przeciw glistom ludzkim (Ascaris
lum
bricoides hominis) i owsikom (Enterobius vermicularis), a nawet
przeciwko tęgoryjcowi dwunastnicy (Ancylostoma duodenale).
Nasiona dyni przeciw
tasiemcom:
Rozetrzeć z wodą lub mlekiem na gęstą papkę lub zmiksować
150-250 g świeżych nasion dyni pozbawionych łupin i dodać do
smaku syropu owocowego lub miodu.
Podzielić na 2 części i przyjąć je rano na czczo w 2 porcjach w
odstępie 30 min.
Po 2-3 godz. wypić 2 łyżki stołowe (30 g) oleju
rycynowego jako środka przeczyszczającego.
Zamiast oleju rycynowego
można przyjąć siarczan magnezu, stosując 1-2 łyżki stołowe na 1
szklankę wody (dla dorosłych).
Dzieciom, zależnie od wieku, podać
30-100 g
nasion, roztartych
jak wyżej, na czczo w 2 porcjach co 30 min, a po 2-3 godz. 1-2
łyżeczki oleju rycynowego,
stosownie do wieku dziecka.
Można dać siarczan magnezu jako środek
przeczyszczający, przeliczając 100-250 mg na 1 kg wagi ciała,
rozpuszczony w wodzie.
W razie potrzeby kurację
można powtórzyć po 2-3 dniach.
Źródło: Rośliny
lecznicze i ich praktyczne zastosowanie A.Ożarowski W. Jaroniewski
9.09.2014
Rozmaryn lekarski - właściwości i zastosowania.
Rozmaryn lekarski
(Rosmarinus officinalis)
Rozmaryn możemy
spotkać w stanie dzikim w Azji, Afryce Północnej i Południowej
Europie.
W swoim naturalnym
środowisku jest to krzew dorastający nawet do 3 m wysokości.
Nic jednak nie stoi
na przeszkodzie aby uprawiać go w innych zakątkach świata. W lecie
z powodzeniem rośnie w ogródku a w zimie na parapecie okiennym.
Oczywiście w klimacie gdzie w zimie jest zimno :).
Większość
czynnych składników zawartych w rozmarynie słabo przechodzi do
wody dlatego cenniejsze są wyciągi alkoholowe i wodno –
alkoholowe i olejowe.
Warto zainteresować
się rozmarynem, ze względu na jego właściwości lecznicze. Ziele
rozmarynu działa: rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit, układu
moczowego, układu żółciowego oraz naczyń krwionośnych
obwodowych. Może powodować obniżenie ciśnienia tętniczego krwi.
Poprawia krążenie krwi w układzie wieńcowym serca. Preparaty
zawierające alkoholowe i wodno-alkoholowe wyciągi z rozmarynu
zwiększają ilość produkowanej i uwalnianej żółci. Mogą także
zwiększać krwawienia miesiączkowe. Wodne wyciągi z rozmarynu
działają ściągająco i przeciwbiegunkowo.
Preparatów z
rozmarynu nie zaleca się kobietom w ciąży.
Rozgrzewające
właściwości rozmarynu z powodzeniem stosuje się w leczeniu
reumatyzmu, artretyzmu, przeziębienia, odmrożeń, a także przy
nerwobólach i mięśniobólach.
Olejek rozmarynowy
zatrzymuje laktacje, dlatego nie wskazany jest dla matek karmiących.
Dodatek rozmarynu do
pożywienia ułatwia trawienie i zwiększa apetyt.
Wino
rozmarynowe:
garść świeżych
liści rozmarynu rozdrobnić i zalać 1 litrem białego wytrawnego
wina. Pozostawić na 3-7 dni, po czym przefiltrować. Zażywać 1-2
razy dziennie po 25-30 ml.
Napar
rozmarynowy - Infusum Rosmarini sporządza się zalewając
1 łyżkę suchych lub świeżych rozdrobnionych liści (ziela) 1
szklanką wrzącej wody lub mleka. Przykryć i odstawić na 20 minut.
Przecedzić. Napar można osłodzić miodem. Pić 3-4 razy dziennie
po 100 ml. Dzieci od 6 do 12 roku życia 50 ml 3-4 razy dziennie.
Napar wodny do okładów na oczy i twarz przy bladości, opuchnięciu
("cienie i worki pod oczami"), stanach zapalnych i
świądzie.
Nalewka
rozmarynowa - Tinctura Rosmarini: 1 część zmielonego
ziela lub liści zalać 4-5 częściami alkoholu 40-60%, szczelnie
zamknąć, odstawić na 7 dni w ciemne miejsce. Przefiltrować.
Zażywać 2-4 razy dziennie po 5 ml w 100 ml wody lub z mlekiem i
miodem. Ponadto stosować do przemywania skóry bladej, trądzikowej,
łojotokowej, ze schorzeniami bakteryjnymi i wypryskami troficznymi.
Można stosować do przemywania opryszczki. Do płukania jamy ustnej
przy nieprzyjemnym zapachu z ust i stanach zapalnych (1 łyżka na
szklankę wody), infekcjach bakteryjnych i grzybowych. Do wcierania w
umyte włosy przy wypadaniu, łamliwości i braku puszystości.
Podobnie stosuje się
intrakt rozmarynowy - Intractum Rosmarini, lecz wtedy
należy zalać 1 część świeżych mielonych liści lub ziela 3-4
częściami gorącego alkoholu 40-60%. Intrakt jest mocniejszy w
działaniu. Alkoholowe wyciągi z rozmarynu dają uczucie przypływu
siły i energii, przez co poprawiają samopoczucie i zwiększają
sprawność fizyczną i psychiczną.
Przedawkowanie.
Zarówno olejek, jak i wyciągi alkoholowe z rozmarynu
przedawkowane wywołują zawroty głowy, oszołomienie, halucynacje,
częstomocz, silne pocenie się, nudności, wymioty, a nawet utratę
przytomności i zapaść. Bardzo duże dawki mogą spowodować śmierć
(dawka śmiertelna olejku to około 100 g).
źródło: http://www.luskiewnik.eu/rosmarinus.html
1.09.2014
Bazylia pospolita i jej niepospolite właściwości.
Bazylia
pospolita
- Ocinum basilicum
Bazylia
jest to roślina jednoroczna dorastająca do 50 cm wysokości.
Całe
ziele charakteryzuje się balsamiczno – żywicznym aromatem.
Zarówno na świeżo jak i po wysuszeniu.
Amatorzy
pomidorów chętnie sięgają po jej aromatyczne listki wraz z
czosnkiem i cebulą.
Bazylia
komponuje się świetnie nie tylko z pomidorami, jajkami, mięsem,
roślinami strączkowymi. Obok majeranku i rozmarynu to jedna z
najpopularniejszych przypraw południowej Europy.
Aromatyzuje
się nią oleje, masła, twarożki, likiery, nalewki i wina oraz
octy.
Połączenie
bazylii z bobem, grochem lub fasolą sprawi, że tak przyprawione
potrawy nie będą wywoływały dolegliwości żołądkowych.
Jeżeli
dodam jeszcze do tego informacje, że bazylia jest stosowana również
przez fitoterapeutów ze względu na jej działanie: pobudzające
wydzielanie śliny, soku żołądkowego, trzustkowego, jelitowego i
żółci, ponadto wiatropędne, odkażające, wykrztuśne,
przeciwzapalne, napotne, mlekopędne to chyba nie ma już wśród
czytelników osoby, która nie będzie miała ochoty na sadzonkę
bazylii w swoim ogródku lub na parapecie kuchennym.
Większość
bazylii z mojego ogródka jest wykorzystywane do pesto
wg przepisu ze
tej strony:
PESTO
1/4
szklanki oliwy
2 łyżki orzeszków piniowych
szklanka świeżych
listków bazylii
2 średnie ząbki czosnku
1/4 łyżeczki soli
1/4
szklanki startego parmezanu
1 i 1/4 startego ususzonego cheddara
Na łyżce oliwy
zrumienić na złoto orzeszki piniowe i osączyć je na papierowym
ręczniku. Zmiksować je następnie z czosnkiem, bazylią, solą i
resztą oliwy. Na koniec dodać, mieszając łyżką, sery. Pesto
można dodawać do makaronów, gotowanych ryb, warzyw oraz do
omletów.
22.08.2014
Powstała strona na którą wszyscy czekali !
Osoby, które śledzą moje wpisy na FB wiedzą już że część artykułów jest zamieszczanych na 1000 roślin jadalnych i 1000 roślin leczniczych.
W poprzednim wpisie zamieściłam zdj wszystkich blogerek biorących udział w tworzeniu tych projektów. Spotkałyśmy się na zlocie zielarskim.
Wtedy omawiałyśmy jak będzie wyglądała nasza wspólna strona.
Dzisiaj chciałam Was zaprosić do zobaczenia co wspólnymi siłami udało nam się stworzyć :). Pewnie będzie jeszcze sporo zmian.
Ale już teraz jestem zachwycona efektem.
Miłośnicy roślin nie tylko tych jadalnych ale i leczniczych a nawet kosmetycznych (ups. to miała być tajemnica) znajdą tam mnóstwo pięknych zdjęć i wartościowych treści.
Nie jest to poradnik encyklopedyczny, ale kawałek naszego codziennego życia.
Zapraszamy Was do naszych ogródków, do kuchni, na spacer do lasu.
Zaparzamy razem ziółka, gotujemy obiad czy też robimy zapasy zdrowia na zimę.
Do zobaczenia na 1000 Roślin :)
20.07.2014
Pierwszy zlot zielarski "Z miłości do roślinności"
Kilka miesięcy temu ktoś na forum Łuskiewnika rzucił temat: "zorganizujmy zlot, spotkajmy się".
Inez i Monika przemieniły słowa w czyn i tak oto ludzie, którzy w większości znali sie tylko z forum, wpisów, komentarzy w "Noc Kupały" spotkali się na Złotawej Górze a konkretnie to na łące Moniki i Wojtka.
Chyba każdy obawiał się jak to będzie a pewnie większość którzy nie przyjechali z góry skazali ten zlot na niepowodzenie.
Nie było programu dnia, punktów co po kolei kto kiedy jak i o której.
Na FB i na forum kilka osób zgłaszało że coś ze sobą przywiozą.
Łąka jak łąka, 2 ToiToie namiot osłaniający stoły, polową kuchenkę, drewniane ławy do siedzenia, rozkładane krzesełka, kilka kocy i miejsce na ognisko z zapasem drewna.
Czyli całkowite minimum. I nic więcej do szczęścia ludziom, którzy maja taka sama pasję nie było potrzebne.
Całości dopełniały przepiękne widoki lasu, rzeki i łąk które miałam wrażenie były skupiskiem wszystkim ziół opisywanych w zielnikach. A może to był kiedyś jeden wielki ziołowy ogród opuszczony przez swojego ogrodnika.
Czy ten chłopak z naręczem ziół to nie piękny widok?
i ziołowy bukiecik tej dziewczyny...
Często słyszało się teksty "jak to dobrze że w końcu można porozmawiać z kimś tym samym językiem", "w swoim środowisku czuję się inny, wyobcowany" albo " nie mam z kim pogadać że już bez rozkwitł, że niedługo będzie można suszyć kwiat lipy".
Pewnie kojarzycie zachowania kobiet na wyprzedaży w galerii handlowej. Sukienki, buty, perfumy, kosmetyki. Biegaja od stoiska do stoiska, przymierzanie, telefon do przyjaciółki.
No to tak mniej więcej zachowują się kobiety na zlocie zielarskim podczas spaceru na łące. Pokazują sobie na wzajem rośliny, komentują, urywają, rozcierają dają wąchać i jedzą :).
Każda chce dodać coś od siebie, bo w końcu jest ten moment kiedy ma z kim pogadać.
- Zobacz to chyba szelężnik
- gdzie pokaż
- tutaj
- o rany, to jest szelężnik!
To nie to samo co przed ekranem komputera. Nie da się wstukać na klawiaturze uśmiechu, fascynacji.
Inez rozstawiła też stolik z prezentami dla odważnych uczestników zlotu. Na stołach i pod stołami skarby.
Szampan z bzu czarnego, fermentowany sok brzozy, piwo na tym soku robione, przyprawy, olejki, jedzonka, napitki, pyszności.
Ja byłam odpowiedzialna za robienie kawy, każdy dobierał sobie przyprawy wg gustu: kardamon, cynamon, karob, goździki, kakao.
![]() |
| Właśnie moja Ania pokazuje mi jaki prezent dostała to ocet ziołowy by Herbiness |
Skład jedzonka na stole zmieniał się z dużą prędkością. Tak samo twarze, imiona, rozmówcy.
Był spacer ziołowy, ludzie z notatnikami, aparatami i ja z dyktafonem (będzie z tego parę podcastów).
Klaudyna, która pisze bloga Ziołowy Zakątek udzieliła mi wielu cennych rad n.t. fotografii.
Monika pozwoliła odwiedzić swoje konie
Wojtek przygotował mi specjalny piecyk polowy na bruschetty.
Ola wędziła pokrzywą twarożki kozie które robiła jej Mama. Mama Oliprządła i przy ognisku snuła ciekawe opowieści.
Mama Oli prządła i przy ognisku snuła ciekawe opowieści.
Był oczywiście spacer, zbieranie ziół, rozpoznawanie i opisywanie. Dzielne dziewczyny - Gosia - Miastożercy i Gosia Ziołowa Wyspa. opisywały przyniesione roślinki.
Niektóre były prawdziwym wyzwaniem. Posilałam się fachową literaturą
Po raz pierwszy udało nam się spotkać razem.
Autorki artykułów na 1000 roślin jadalnych, 1000 roślin leczniczych. i ziołowe blogerki.
Analizowałyśmy naszą dotychczasową współpracę, co należy poprawić co było dobre, plany na przyszłość - wszystko dla naszych wspaniałych czytelników
Ola przyleciała do nas z Kopenhagi !
Niestety zabrakło Anety, którą serdecznie pozdrawiamy.
Poniżej na pamiątkowym wspólnym zdjęciu:
od lewej autorki blogów
Klaudyna Herbiness
Ola Ola domowa
Agnieszka (blog który czytasz) - czyli ja :)
Klaudyna Ziołowy Zakątek
Gosia Trochę Inna Cukiernia
Gosia Ziołowa Wyspa
Gosia nr 3 :) Miastożercy
A to osoby które wytrwały do samego końca :)
Wszystko co dobre zawsze się kończy.
Pora wracać do domu.
Nie umiem pięknie pisać, więc na koniec dodam tylko:
ŻAŁUJCIE ŻE WAS TAM NIE BYŁO!!!
DO ZOBACZENIA ZA ROK
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































