Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny lecznicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny lecznicze. Pokaż wszystkie posty

15.02.2016

Floroterapia - leczenie kwiatami - Kanna, paciorecznik

O Floroterapii pisałam już wcześniej przy okazji artykułu o forsycji.

Tym razem przybliżę kwiat paciorecznika inaczej kanny
dość popularny w Polsce, chętnie i często sadzony ze względu 
na piękne duże kwiaty w kolorach od białego poprzez łososiowy, róż i głęboka czerwień.



Pewnie niewiele osób spodziewa się, że ma w ogrodzie leczniczą roślinę. 
Jej lecznicze właściwości znają mieszkańcy Ameryki, Afryki i Azji. Przeważnie stosowana w chorobach kobiecych, ale także dróg moczowych a nawet nowotworach.

Kłącza kanny indyjskiej zawierają 25% skrobi (ziemniak 20%), oprócz tego kwercytynę, likopen, saponiny, śluzy i alkaloidy.
Ale skoro floroterapia to musi być o kwiatach - zawierają one kwercytynę, likopen, antocyjany.

Wyciągi alkoholowe polecane są przy chorobie wieńcowej, 
zaburzeniach krążenia mózgowego, zapaleniu żył, miażdżycy, 
chorobach zwyrodnieniowych siatkówki i zaburzeniach krążenia 
ocznego. Rozszerzają one naczynia krwionośne, obniżają 
podwyższone ciśnienie tętnicze krwi, działają przeciwzakrzepowo, 
zapobiegają degeneracji tkanki łącznej właściwej, hamują również 
uwalnianie histaminy.

Nalewka
1 część świeżych kwiatów kanny lub suszonych
5 części alkoholu 38-40% lekko zakwaszonego

Wyciąg na winie

1 część świeżych kwiatów kanny lub suszonych
7 części białego wytrawnego wina

W obu przypadkach odstawić na 1-2 tygodni, co kilka dni 
wstrząsając. Przechowywać w szczelnie zamkniętym słoju 
w ciemnym miejscu.

Dawkowanie:
Nalewka : 2 x dziennie po 10 ml
Wino: 1 x dziennie 50ml

Napar: 
3 łyżki świeżych lub suszonych kwiatów zalać 2 szklankami wody 
zakwaszonej sokiem z cytryny. Parzyć 30 minut. Pić 3-4 razy 
dziennie po 1 szklance.

Wskazania:
choroby alergiczne, skąpomocz, zapalenie nerek i pęcherza 
moczowego, cukrzycy, zapaleniu płuc, żołądka i jelit, nieżycie 
przewodu pokarmowego, zapaleniu wątroby, przeziębieniu, grypie, stany zapalne jajników, macicy i gruczołu krokowego. 
W chorobach gorączkowych łączyć z naparem z lipy, kwiatem 
lub owocem bzu czarnego, oraz miodem.

Kwas jabłkowy, cytrynowy i soki zawierające te kwasy wzmacniajądziałanie flawonoidów.

Napar z suszonych kwiatów jest pomocny przy zapaleniu spojówki
 i naczyniówki w formie okładów (ciepłe okłady trwające 
ok.30 min). 
Napar z kwiatów działa także przeciwzapalnie i antyseptycznie 
na skórę skłonną do wyprysków.

Na podstawie Porad na Zdrowie nr 31 art. dr H. Różańskiego

9.11.2015

Maść rozgrzewająca na zimne stopy

Każdej jesieni zaczyna się okres kiedy "zmarzluchy" - osoby o wiecznie zimnych dłoniach i stopach, cierpią szczególnie.
Kiedy zakładanie wełnianych skarpetek do snu także nie pomaga, albo jest niewygodne polecam zrobić rozgrzewającą maść do stóp.
Składniki w wiekszości przypadków znajdują sie w kuchni i w ogródku.
Nie ma potrzeby użyć wszystkich, jeżeli czegoś zabraknie nic nie szkodzi.
Każda z wymienionych roślin jest już sama w sobie rozgrzewająca.
W mojej maści znalazły się w proporcjach jak na zdjęciu:

  • kora cynamonowa
  • owoce starzęśli rozesłanej ( mogą być liście)
  • korzeń chrzanu
  • imbir
  • gorczyca
  • pieprz cayenne

  1. Wszystkie składniki nierozdrobnione należy zemleć lub zmiksować z alkoholem ok 40% w takiej proporcji aby powstała gęsta papka.
  2. Gorczycę najpierw rozetrzeć z zimną wodą, później (po ok 30 min) dorzucć do papki.Odstawić na kilka dni do maceracji.
  3. Rozpuszczamy dowolny tłuszcz, który będzie stanowił podkład maści : smalec wieprzowy lub gęsi, olej kokosowy, masło shea lub oleje. Nie używajcie wazeliny!
  4. Do rozpuszczonego tłuszczu (temp. max 60-70 stopni C) dodajemy papkę z ww roślin rozgrzewających. Stosunek papki do tłuszczu max 1:2.
  5. Macerujemy kilka godzin
  6. Ponownie rozgrzewamy do stopienia tłuszczu i przecedzamy najlepiej przez szmatkę, którą można skręcić i wycisnąć dokładnie macerat.
  7. Do tłuszczu dodajemy lanolinę i wosk ponownie ogrzewając.
  8. Tutaj powinny znaleźć się proporcje tłuszczu, wosku i lanoliny. Próbowałam odnaleźć jakąś tablę, wzór czy przepis z takimi proporcjami. Konsultowałam się z farmaceutami i kosmetologami, ale nie uzyskałam takiego wzoru czy kalkulatora - jeśli macie to będę wdzięczna za pozostawienie informacji w komentarzu. Proporcja lanoliny i wosku do tłuszczu zleży jakich roślin (zawartość wody w surowcu) i tłuszczu użyjemy. Lanoliny nie możemy użyć zbyt dużo bo maść będzie ciężko się rozsmarowywała, choć lanolina ma pozytywne właściwości sama w sobie to tutaj służy jako emulgator. Ja użyłam tłuszczy zwierzęcych i na szklankę tłuszczu dodałam łyżkę lanoliny. Wosk też bardzo korzystnie wpływa na skórę, ale zbyt dużo tworzy film na skórze. Podobnie jak lanoliny dałam łyżkę wosku na szklankę tłuszczu.
  9. Wszystko dokładnie mieszamy w temp. max 70 stopni C do połączenia się składników. 
  10. Przelewamy maść do pojemników.
  11. Po wystudzeniu maść jest gotowa do użycia.


Maść rozgrzewająca doskonale nadaje się także przy przeziębieniach do nacierania klatki piersiowej i pleców a także na bolące stawy i mięśnie.

UWAGA: rośliny polecane przeze mnie są drażniące, proszę wykonać w zgięciu łokcia test na indywidualną wrażliwość.

7.11.2015

Jak zrobic musztardę ? Czyli musztarda z gruszkami.

 Musztarda to produkt, który jest w każdej kuchni. Była też na II zlocie zielarskim, nie byle jaka, musztarda rokitnikowa w wykonaniu Oli. 
Dostałam sporą część do domu i delektowałam się tym oryginalnym smakiem.

Postanowiłam w końcu i ja zrobić musztardę. Oczywiście przepis znalazłam na blogu Oli. 
Jest bardzo prosty w wykonaniu i składa się z dostępnych składników :

Mostarda izerska



4-5 dużych gruszek

300 ml gorczycy

2 łyżki czarnej gorczycy

200 ml octu jabłkowego

100 ml wody

kilka ziarenek ziela angielskiego

listek laurowy

kilka plasterków imbiru

kilka goździków

miód

sól do smaku

Na początek wstawiamy gruszki do piekarnika nagrzanego do tem. 200 stopni C. 
Ola polecała wydrążyć gniazda nasienne, ja tego nie robiłam przed pieczeniem, ale po - gruszka praktycznie nie ma tego gniazda.
aha - myjemy i nie obieramy




Kiedy gruszki są w piekarniku przygotuj zalewę do gorczycy: ocet, woda, ziele angielskie, listek laurowy, imbir i goździki lądują w garnku. 
Doprowadzamy do wrzenia najlepiej pod przykryciem. Wyłączamy kuchenkę i pozostawiamy do naciągnięcia 10 min.
Po tym czasie należy wyjąć przyprawy i wsypać gorczycę.

Gorczyca po ok 30 min nasiąknie zalewą i wtedy jest dobry moment do miksowania.

Upieczone gruszki kroimy w kawałki, dodajemy gorczycę, miód, sól i miksujemy. Można na gładką masę lub pozostawić troche całych ziaren i gruszek w kawałkach, wg upodobań.


Przekładamy musztardę do słoiczków i pasteryzujemy kilka minut.



Dzięki Ola za udostępnienie rodzinnego przepisu na domową musztardę :)

Powinnam wspomnieć, że taka domowa musztarda jest nie tylko dodatkiem smakowym do dań obiadowych, kanapek ale jednocześnie lekarstwem.

W tym miejscu miały znaleźć sie właściwości zdrowotne i skład gorczycy aby jeszcze bardziej zachęcić tych, którzy jeszcze nie są przekonani do własnoręcznego wykonania musztardy i częstego jej używania.

Jednak przeglądając wszelkie źródła na ten temat spotkałam takie zdanie, które w sumie zawiera wszystko co chiałam Wam o gorczycy przekazać.


„Między ziółmi, które Pitagoras sławił, miała na pierw­szym miejscu sinapis, to jest gorczycę kłaść. Rozgrzewająca jest ona i osuszająca w czwar­tym stopniu. Przeto lepkie soki rozrzedza i wyciąga. Pali nawet skórę, tak wielka jest moc jej ciepła: a największa moc zda się kryć w na­sieniu. (...) Gdyje spożyć, krzepi ono żołądek i uspokaja sapanie; ubite, w occie namoczone i do rany przyłożone ukąszenia węży leczy"

Odo Magdunensis
ps. 300 ml gorczycy to 6 standardowych opakowań 


14.05.2015

Nie wierzę w życie pozaziołowe.

Nie wierzę w życie pozaziołowe.

kwiat bzu czarnego

Zauważyłam, że większość ludzi można podzielić na grupy:
- jedni mówią "zioła nie działają"
- drudzy "ziołami można się zatruć"

Jest jeszcze trzecia grupa ludzi, którzy świata poza ziołami nie widzą.
Można ich znaleźć między innymi w grupie Poszukiwaczy roślin.

To są osoby, które kiedyś zrobiły ten pierwszy krok i włożyły do ust roślinę która rosła dziko, nie kupili jej w sklepie.



Uwierzyli, że istnieją rośliny jadalne dziko rosnące. Mało tego że jadalne to jeszcze odżywcze a wiele z nich nawet leczniczych.

Wymieniają się pomysłami, przepisami, wrażeniami.



Kto raz spróbował - nie ma już odwrotu.

Chwasty już nie są chwastami tylko sałatką, obiadem, syropem, dekoracją, lekarstwem.



Spacer już nie jest taki sam. Masa zieleni mijana codziennie zamienia się nagle w żywy zielnik.

Trawnik to już nie jest tylko trawa, zielsko, które trzeba regularnie kosić.

Gwarantuję, że jeśli odważysz się zrobić ten pierwszy krok, rozpoznać mniszka, pokrzywę, koniczynę i użyć to Twoje życie nie będzie już takie samo :)



Ja nie wyobrażam sobie juz życia bez roślin. Ta mnogość i różnorodność zachwyca mnie od wielu lat.




NIE   WIERZĘ   W   ŻYCIE
 POZAZIOŁOWE :)



8.10.2014

Nasturcja (Tropaeolum majus L. ). Roślina ozdobna, jadalna i lecznicza.

Nasturcja (Tropaeolum majus L. ) 



To dość popularna i łatwa w uprawie roślina ozdobna. Pomarańczowe kwiaty na tle talerzykowatych, soczyście zielonych liści są umieszczone na pnącej łodydze.
Zaczynają kwitnąć na rabatach, kiedy w warzywniaku zjadane są ostatnie rzodkiewki.
Wielbiciele ostrych smaków mogą spokojnie te warzywa zastąpić kwiatami, pączkami, listkami i owocami nasturcji.

Tak, nasturcja jest jadalna w całości. Nie tylko dostarcza oryginalnego smaku, ale jest również cennym surowcem zielarskim.
Spełnia tym samym warunek mojego ulubionego cytatu: "Niech Wasze pożywienie będzie Waszym lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" (Hipokrates).







 źródło: Wikipedia

Kwitnące ziele nasturcji zawiera: glikozyd gorczyczny , enzym - mirozynazę, olejek eteryczny (benzolo-gorczyczny), wit. C (ponad 100 mg/100 g), flawonoidy, tłuszcze, sole siarki i potasu, kwasy, garbniki i in..


Działanie
:


Nasturcja działa silnie odkażająco, i to nie tylko na układ pokarmowy czy oddechowy, ale również na układ moczowy, wykrztuśnie, silnie żółciopędnie, moczopędnie, napotnie, rozkurczowo, przeciwzapalnie, przeciwgnilnie, odwaniające, wiatropędnie, ogólnie wzmacniająco i odtruwająco; pobudza wydzielanie śliny, soku trzustkowego, żołądkowego i jelitowego; przyśpiesza trawienie i wchłanianie mleczka pokarmowego; pobudza apetyt,; reguluje wypróżnienia i przemianę materii oraz krwawienia miesiączkowe. 

Ułatwia oddychanie i działa uspokajająco; likwiduje kłucie w sercu oraz kołatanie serca (wyciągi alkoholowe i mocny wywar). 
Likwiduje zastoje żółci, zapobiegając w ten sposób powstawaniu kamicy żółciowej.
Zastosowana zewnętrznie, zwłaszcza w nalewce, działa przeciwłojotokowo, osuszająco, przeciwzapalnie, przeciwwągrowo, antyseptycznie, przeciwropnie; poprawia krążenie skórne.

Jak spożywać nasturcję? Bardzo prosto: idziemy do ogródka, zrywamy kwiatki lub listki układamy na ulubioną kanapkę i gotowe .
A wyobrażacie sobie sałatkę z dodatkiem tych pięknych pomarańczowych kwiatków?
Warto też poświęcić trochę czasu i zamarynować ziele nasturcji w occie lub oliwie z dodatkiem ulubionych przypraw.


źródło: Fitoterapia dr H.Różański

26.09.2014

Trawa cytrynowa - właściwości lecznicze i kulinarne zastosowanie.

Trawa cytrynowa to doskonała alternatywa dla osób które lubią orzeźwiający aromat cytryny i jednocześnie nie toleruje kwaśnego smaku.



Trawa cytrynowa to nie tylko aromatyczna przyprawa do zup, sałatek, marynat, mięs, deserów i napoi. 

Jak większość roślin trawa cytrynowa ma właściwości lecznicze

Działa przeciwdepresyjnie, pobudza krążenie i trawienie przez co działa rozgrzewająco. W razie gorączki napar z trawy cytrynowej działa napotnie. Wpływa także korzystnie na koncentracje i pamięć.

Olejek z trawy cytrynowej jest szeroko stosowany w przemyśle perfumeryjnym.

Najbardziej aromatyczna jest świeża trawa cytrynowa, którą przed użyciem należy roztłuc i pociąć w drobne kawałeczki aby uzyskać jak najwięcej aromatu.

W trakcie gotowania trawa oddaje do potrawy swój cytrynowy aromat. Przed podaniem źdźbła należy usunąć bo są włókniste i twarde.


Uprawa i wykorzystanie trawy cytrynowej.

Choć coraz bardziej popularna to jednak nie spotyka jej się na wszystkich półkach sklepowych. 

Rok temu postanowiłam zrobić eksperyment i posiać własną trawę cytrynową
Nasionka dość szybko i licznie wykiełkowały. Niestety spora część była bardzo delikatna i zginęła, bo nie odsłoniłam w porę folii i młode siewki zginęły z powodu zbyt wysokiej temperatury.

Pozostałe siewki bardzo szybko rosły i kiedy na dworze nie było już ryzyka przymrozków wysadziłam je do ogrodu.
Już w połowie lata pierwsze źdźbla miały po kilkadziesiat centymetrów, wtedy robiłam sobie pierwsze herbatki z własnej trawy cytrynowej.
Oczywiscie miałam ochotę aby spróbować zgrubiałej części rośliny, ale była jeszcze dość mała i najwyżej wyszłaby 1 potrawa.
Przesadziłam więc trawę do doniczki i na zimę przeniosałm do mieszkania.

Wiosną, w połowie maja trwaka cytrynowa wróciła do ogrodu. Połowa została w doniczce, bo nie byłam pewna, czy w gruncie nie zostanie zaatakowana przez jakieś szkodniki, lub wyschnie.



Obie kępki rosły dość szybko. Jednak ta z gruntu była o połowę większa.
Całe lato mogłam sobie podskubywać trawkę do naparów a na zimę zrobiłam moje pierwsze, wcale nie małe, cytrynowe sianokosy.



Oczywiście znowu obcięte kępy przesadziłam do doniczki i przechowam do nastepnej wiosny.





Trawa cytrynowa w kuchni


Nie mam wielkiego doświadczenia w potrawach z użyciem trawy cytrynowej, ale ryż na mleku z jabłkami i cynamonem nabrał innego wyrazu.

Myślę że, zaczynając przygodę z trawą cytrynową w kuchni może ona być dodatkiem do każdej zupy mlecznej. Taka odrobina egzotyki przypadnie każdemu do gustu.

Ryż na mleku z trawą cytrynową i jabłkami

Ryż należy ugotować na mleku z dodatakiem utłuczonej trawy cytrynowej, można dodać miodu lub cukru wg uznania.
Na 1 szkl. przepłukanego ryżu dajemy 3 szklanki mleka.



Przed podaniem wyjąć trawę i nałożyć ryż na przemian z jabłkami (surowe lub smażone). Posypać cynamonem, kardamonem lub innymi ulubionymi przyprawami.



Napar z trawy cytrynowej

Natomiast najprostrzy napar cytrynowy zrobimy zalewając pociętą trawę cytrynową (1 łyżkę) wrzątkiem(200 ml). 
Parzymy pod przykryciem ok. 20 min.


  
Nalewka z trawy cytrynowej

Trawę wrzucić do dzbanka miksującego, lub pojemnika, do którego włożymy blender.



dolewamy alkohol i miksujemy


Teraz wystarczy przelać do butelki, odstawić na 14 dni, po tym czasie dosłodzić, lub zostawić w wersji wytrawnej. 
Przecedzić i gotowe :)








23.09.2014

Lecznicze właściwości i zastosowanie winobluszczu.

Już od września można podziwiać przepięknie przebarwiające się liście winobluszczu. 
Oprócz klonów chyba żadna roślina nie ma jesienią liści w tak głębokiej czerwieni. 
Jest to przepiękny element dekoracyjny jesiennego krajobrazu, który często jest jesienią ponury, zwłaszcza w pochmurne, deszczowe dni.

Jakie było moje zdziwienie, gdy przegladałam mój ulubiony blog dr-a Różańskiego i natknęłam się na informacje o leczniczych właściwościach tego pnącza.




Winobluszcz pięciolistkowyPrthenocissus quinquefolia (L.) Planchon
Roślina ta zawiera kwasy organiczne, flawonoidy, np. kwercetynę. 
Kora, pędy i ziele są cennym surowcem leczniczym.
Działanie: przeciwzapalnie, ściągająco, antyseptycznie, ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie, przeciwkrwotocznie. 
Obniża ciśnienie krwi i stymuluje układ odpornościowy. 
Zapobiega procesom nowotworowym, co jest uzasadnione w składzie chemicznym rośliny. 

Najlepiej działają wyciągi na winie, etanolu, mniej aktywne są wyciągi wodne, choć na jelita i żołądek z obrzękiem, wysiękiem, porażone bakteriami i drożdżakami dr Różański poleca odwar z winobluszczu.

Dr Różański w swojej praktyce stosuje wyciągi na etanolu 40-50% i winie wytrawnym w proporcji 1:5 (1 część świeżego lub suchego surowca na 5 części ciepłego alkoholu, o temp. ok. 30-40 stopni C) – doustnie 1 kieliszek wyciągu na winie 1 raz dziennie przy cukrzycy, miażdżycy, nadciśnieniu, chorobie wieńcowej, jako środek ochronny na naczynia (venoprotekcyjny); lub 10-15 ml wyciągu na etanolu 1-2 razy dziennie.


Odwar – Decoctum
1 łyżka suchego lub 2 łyżki świeżego surowca zalać 1 szklanką wody, gotować 20 minut, odstawić pod przykryciem na 30 minut, przecedzić. Pić 2-4 razy dziennie po 100 ml jako środek ochronny na wątrobę, nerki, trzustkę, przeciwzapalny, przy nieżytach przewodu pokarmowego i nowotworach. Ponadto zewnętrznie do okładów na skórę przy owrzodzeniach, pokrzywce, sączących ranach. Kuracje prowadzić przez miesiąc i powtarzać co kwartał. 
 
Pędy zdrewniałe pozyskuje się od jesieńi do wiosny.
Z kolei termin zbierania liści i pędów niezdrewniałych: podczas kwitnienia, potem jesienią, gdy liście czerwienieją. 


 
Owoce nadają się do robienia win, ale ich zbiór jest pracochłonny
Fermentuje się je razem z pestkami po zgnieceniu.

źródłó: http://rozanski.li/?s=winobluszcz&submit.x=0&submit.y=0

12.09.2014

Pestki dyni i ich odrobaczające właściwości.


Nasiona dyni zwyczajnej (Semen Cucurbita pepo)



Nasiona dyni zawierają kukurbitacyny, fitosterole, glikozydy, związki białkowe, cukry, lecytyny i sole mineralne obfitujące w cynk.
Te niepozorne pestki zawierają wiele witamin i minerałów, m.in. fosfor, mangan, cynk, niacyna.
Nasiona dyni mają wyjątkową kombinację wielonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz fitosteroli, które zapobiegają miażdżycy. Wyciśnięty z nich olej należy do najsmaczniejszych i najcenniejszych tłuszczów roślinnych. Pomaga w niedomaganiach wątroby i układu naczyniowo-sercowego.

Ś
wieże nie przesuszone jeszcze nasiona dyni są od dawna znanym i stosowanym ludowym środkiem odrobaczającym. Kukurbitacyny łatwo przenikają do ciała pasożytów i porażają ich układ nerwowy. Dla ludzi nie są toksyczne. Działanie nasion jest odmienne wynikające z różnej zawartości kukurbitacyn w ogrodowych odmianach dyni, a także brak działania po wysuszeniu nasion.



Roztarte świeże nasiona dyni zwalczają m.in. tasiemca uzbrojonego (Taenia solium) i tasiemca nieuzbrojonego (Taenia saginata) u dzieci i dorosłych. Można je też stosować przeciw glistom ludzkim (Ascaris lum bricoides hominis) i owsikom (Enterobius vermicularis), a nawet przeciwko tęgoryjcowi dwunastnicy (Ancylostoma duodenale).



Nasiona dyni przeciw tasiemcom: 

Rozetrzeć z wodą lub mlekiem na gęstą papkę lub zmiksować 150-250 g świeżych nasion dyni pozbawionych łupin i dodać do smaku syropu owocowego lub miodu. 
Podzielić na 2 części i przyjąć je rano na czczo w 2 porcjach w odstępie 30 min. 

Po 2-3 godz. wypić 2 łyżki stołowe (30 g) oleju rycynowego jako środka przeczyszczającego. 

Zamiast oleju rycynowego można przyjąć siarczan magnezu, stosując 1-2 łyżki stołowe na 1 szklankę wody (dla dorosłych). 

Dzieciom, zależnie od wieku, podać 30-100 g
nasion, roztartych jak wyżej, na czczo w 2 porcjach co 30 min, a po 2-3 godz. 1-2 łyżeczki oleju rycynowego, stosownie do wieku dziecka. 

Można dać siarczan magnezu jako środek przeczyszczający, przeliczając 100-250 mg na 1 kg wagi ciała, rozpuszczony w wodzie. 

W razie potrzeby kurację można powtórzyć po 2-3 dniach.

Źródło: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie A.Ożarowski W. Jaroniewski

9.09.2014

Rozmaryn lekarski - właściwości i zastosowania.


Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis)



Rozmaryn możemy spotkać w stanie dzikim w Azji, Afryce Północnej i Południowej Europie.
W swoim naturalnym środowisku jest to krzew dorastający nawet do 3 m wysokości.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie aby uprawiać go w innych zakątkach świata. W lecie z powodzeniem rośnie w ogródku a w zimie na parapecie okiennym. Oczywiście w klimacie gdzie w zimie jest zimno :).

Większość czynnych składników zawartych w rozmarynie słabo przechodzi do wody dlatego cenniejsze są wyciągi alkoholowe i wodno – alkoholowe i olejowe.

Warto zainteresować się rozmarynem, ze względu na jego właściwości lecznicze. Ziele rozmarynu działa: rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit, układu moczowego, układu żółciowego oraz naczyń krwionośnych obwodowych. Może powodować obniżenie ciśnienia tętniczego krwi. Poprawia krążenie krwi w układzie wieńcowym serca. Preparaty zawierające alkoholowe i wodno-alkoholowe wyciągi z rozmarynu zwiększają ilość produkowanej i uwalnianej żółci. Mogą także zwiększać krwawienia miesiączkowe. Wodne wyciągi z rozmarynu działają ściągająco i przeciwbiegunkowo.


Preparatów z rozmarynu nie zaleca się kobietom w ciąży.

Rozgrzewające właściwości rozmarynu z powodzeniem stosuje się w leczeniu reumatyzmu, artretyzmu, przeziębienia, odmrożeń, a także przy nerwobólach i mięśniobólach.

Olejek rozmarynowy zatrzymuje laktacje, dlatego nie wskazany jest dla matek karmiących.

Dodatek rozmarynu do pożywienia ułatwia trawienie i zwiększa apetyt.



Wino rozmarynowe:
garść świeżych liści rozmarynu rozdrobnić i zalać 1 litrem białego wytrawnego wina. Pozostawić na 3-7 dni, po czym przefiltrować. Zażywać 1-2 razy dziennie po 25-30 ml.

Napar rozmarynowy - Infusum Rosmarini sporządza się zalewając 1 łyżkę suchych lub świeżych rozdrobnionych liści (ziela) 1 szklanką wrzącej wody lub mleka. Przykryć i odstawić na 20 minut. Przecedzić. Napar można osłodzić miodem. Pić 3-4 razy dziennie po 100 ml. Dzieci od 6 do 12 roku życia 50 ml 3-4 razy dziennie. Napar wodny do okładów na oczy i twarz przy bladości, opuchnięciu ("cienie i worki pod oczami"), stanach zapalnych i świądzie.

Nalewka rozmarynowa - Tinctura Rosmarini: 1 część zmielonego ziela lub liści zalać 4-5 częściami alkoholu 40-60%, szczelnie zamknąć, odstawić na 7 dni w ciemne miejsce. Przefiltrować. Zażywać 2-4 razy dziennie po 5 ml w 100 ml wody lub z mlekiem i miodem. Ponadto stosować do przemywania skóry bladej, trądzikowej, łojotokowej, ze schorzeniami bakteryjnymi i wypryskami troficznymi. Można stosować do przemywania opryszczki. Do płukania jamy ustnej przy nieprzyjemnym zapachu z ust i stanach zapalnych (1 łyżka na szklankę wody), infekcjach bakteryjnych i grzybowych. Do wcierania w umyte włosy przy wypadaniu, łamliwości i braku puszystości.


Podobnie stosuje się intrakt rozmarynowy - Intractum Rosmarini, lecz wtedy należy zalać 1 część świeżych mielonych liści lub ziela 3-4 częściami gorącego alkoholu 40-60%. Intrakt jest mocniejszy w działaniu. Alkoholowe wyciągi z rozmarynu dają uczucie przypływu siły i energii, przez co poprawiają samopoczucie i zwiększają sprawność fizyczną i psychiczną.
Olejek rozmarynowy w dawce 10-15 kropli wyraźnie pobudza ośrodkowy układ nerwowy.


Przedawkowanie. Zarówno olejek, jak i wyciągi alkoholowe z rozmarynu przedawkowane wywołują zawroty głowy, oszołomienie, halucynacje, częstomocz, silne pocenie się, nudności, wymioty, a nawet utratę przytomności i zapaść. Bardzo duże dawki mogą spowodować śmierć (dawka śmiertelna olejku to około 100 g).


źródło: http://www.luskiewnik.eu/rosmarinus.html


1.09.2014

Bazylia pospolita i jej niepospolite właściwości.


Bazylia pospolita - Ocinum basilicum


Bazylia jest to roślina jednoroczna dorastająca do 50 cm wysokości.



Całe ziele charakteryzuje się balsamiczno – żywicznym aromatem. 
Zarówno na świeżo jak i po wysuszeniu.

Amatorzy pomidorów chętnie sięgają po jej aromatyczne listki wraz z czosnkiem i cebulą.



Bazylia komponuje się świetnie nie tylko z pomidorami, jajkami, mięsem, roślinami strączkowymi. Obok majeranku i rozmarynu to jedna z najpopularniejszych przypraw południowej Europy.

Aromatyzuje się nią oleje, masła, twarożki, likiery, nalewki i wina oraz octy.

Połączenie bazylii z bobem, grochem lub fasolą sprawi, że tak przyprawione potrawy nie będą wywoływały dolegliwości żołądkowych.

Jeżeli dodam jeszcze do tego informacje, że bazylia jest stosowana również przez fitoterapeutów ze względu na jej działanie: pobudzające wydzielanie śliny, soku żołądkowego, trzustkowego, jelitowego i żółci, ponadto wiatropędne, odkażające, wykrztuśne, przeciwzapalne, napotne, mlekopędne to chyba nie ma już wśród czytelników osoby, która nie będzie miała ochoty na sadzonkę bazylii w swoim ogródku lub na parapecie kuchennym.

Większość bazylii z mojego ogródka jest wykorzystywane do pesto 



wg przepisu ze tej strony:

PESTO

1/4 szklanki oliwy
2 łyżki orzeszków piniowych
szklanka świeżych listków bazylii
 2 średnie ząbki czosnku
1/4 łyżeczki soli
 1/4 szklanki startego parmezanu
1 i 1/4 startego ususzonego cheddara

Na łyżce oliwy zrumienić na złoto orzeszki piniowe i osączyć je na papierowym ręczniku. Zmiksować je następnie z czosnkiem, bazylią, solą i resztą oliwy. Na koniec dodać, mieszając łyżką, sery. Pesto można dodawać do makaronów, gotowanych ryb, warzyw oraz do omletów.



22.08.2014

Powstała strona na którą wszyscy czekali !



Osoby, które śledzą moje wpisy na FB wiedzą już że część artykułów jest zamieszczanych na 1000 roślin jadalnych i 1000 roślin leczniczych. 

W poprzednim wpisie zamieściłam zdj wszystkich blogerek biorących udział w tworzeniu tych projektów. Spotkałyśmy się na zlocie zielarskim.

Wtedy omawiałyśmy jak będzie wyglądała nasza wspólna strona.
Dzisiaj chciałam Was zaprosić do zobaczenia co wspólnymi siłami udało nam się stworzyć :). Pewnie będzie jeszcze sporo zmian. 
Ale już teraz jestem zachwycona efektem.

Miłośnicy roślin nie tylko tych jadalnych ale i leczniczych a nawet kosmetycznych (ups. to miała być tajemnica) znajdą tam mnóstwo pięknych zdjęć i wartościowych treści.

Nie jest to poradnik encyklopedyczny, ale kawałek naszego codziennego życia.
Zapraszamy Was do naszych ogródków, do kuchni, na spacer do lasu. 
Zaparzamy razem ziółka, gotujemy obiad czy też robimy zapasy zdrowia na zimę.

Do zobaczenia na 1000 Roślin :)



20.07.2014

Pierwszy zlot zielarski "Z miłości do roślinności"

Kilka miesięcy temu ktoś na forum Łuskiewnika rzucił temat: "zorganizujmy zlot, spotkajmy się".
Inez i Monika przemieniły słowa w czyn i tak oto ludzie, którzy w większości znali sie tylko z forum, wpisów, komentarzy w "Noc Kupały" spotkali się na Złotawej Górze a konkretnie to na łące Moniki i Wojtka.



Chyba każdy obawiał się jak to będzie a pewnie większość którzy nie przyjechali z góry skazali ten zlot na niepowodzenie.

Nie było programu dnia, punktów co po kolei kto kiedy jak i o której.

Na FB i na forum kilka osób zgłaszało że coś ze sobą przywiozą.


Łąka jak łąka, 2 ToiToie namiot osłaniający stoły, polową kuchenkę, drewniane ławy do siedzenia, rozkładane krzesełka, kilka kocy i miejsce na ognisko z zapasem drewna.



Czyli całkowite minimum. I nic więcej do szczęścia ludziom, którzy maja taka sama pasję nie było potrzebne.
Całości dopełniały przepiękne widoki lasu, rzeki i łąk które miałam wrażenie były skupiskiem wszystkim ziół opisywanych w zielnikach. A może to był kiedyś jeden wielki ziołowy ogród opuszczony przez swojego ogrodnika.

Czy ten chłopak z naręczem ziół to nie piękny widok?


i ziołowy bukiecik tej dziewczyny...

Często słyszało się teksty "jak to dobrze że w końcu można porozmawiać z kimś tym samym językiem", "w swoim środowisku czuję się inny, wyobcowany" albo " nie mam z kim pogadać że już bez rozkwitł, że niedługo będzie można suszyć kwiat lipy".

Pewnie kojarzycie zachowania kobiet na wyprzedaży w galerii handlowej. Sukienki, buty, perfumy, kosmetyki. Biegaja od stoiska do stoiska, przymierzanie, telefon do przyjaciółki.

No to tak mniej więcej zachowują się kobiety na zlocie zielarskim podczas spaceru na łące. Pokazują sobie na wzajem rośliny, komentują, urywają, rozcierają dają wąchać i jedzą :).
Każda chce dodać coś od siebie, bo w końcu jest ten moment kiedy ma z kim pogadać.
- Zobacz to chyba szelężnik
- gdzie pokaż
- tutaj
- o rany, to jest szelężnik!

To nie to samo co przed ekranem komputera. Nie da się wstukać na klawiaturze uśmiechu, fascynacji.


Inez rozstawiła też stolik z prezentami dla odważnych uczestników zlotu. Na stołach i pod stołami skarby.
Szampan z bzu czarnego, fermentowany sok brzozy, piwo na tym soku robione, przyprawy, olejki, jedzonka, napitki, pyszności.




 Ja byłam odpowiedzialna za robienie kawy, każdy dobierał sobie przyprawy wg gustu: kardamon, cynamon, karob, goździki, kakao.

Właśnie moja Ania pokazuje mi jaki prezent dostała to ocet ziołowy by Herbiness




Skład jedzonka na stole zmieniał się z dużą prędkością. Tak samo twarze, imiona, rozmówcy.

Był spacer ziołowy, ludzie z notatnikami, aparatami i ja z dyktafonem (będzie z tego parę podcastów).

Klaudyna, która pisze bloga Ziołowy Zakątek udzieliła mi wielu cennych rad n.t. fotografii.



Monika pozwoliła odwiedzić swoje konie





Wojtek przygotował mi specjalny piecyk polowy na bruschetty.



Ola wędziła pokrzywą twarożki kozie które robiła jej Mama. Mama Oliprządła i przy ognisku snuła ciekawe opowieści.


Mama Oli  prządła i przy ognisku snuła ciekawe opowieści.





Był oczywiście spacer, zbieranie ziół, rozpoznawanie i opisywanie. Dzielne dziewczyny - Gosia - Miastożercy i Gosia Ziołowa Wyspa. opisywały przyniesione roślinki.



Niektóre były prawdziwym wyzwaniem. Posilałam się fachową literaturą 





























Po raz pierwszy udało nam się spotkać razem. 
Autorki artykułów na 1000 roślin jadalnych, 1000 roślin leczniczych. i ziołowe blogerki.


Analizowałyśmy naszą dotychczasową współpracę, co należy poprawić co było dobre, plany na przyszłość - wszystko dla naszych wspaniałych czytelników 


Ola przyleciała do nas z Kopenhagi !

Niestety zabrakło Anety, którą serdecznie pozdrawiamy.


Poniżej na pamiątkowym wspólnym zdjęciu:

 od lewej autorki blogów 


Klaudyna Herbiness


Ola  Ola domowa


Agnieszka (blog który czytasz) - czyli ja :)




Gosia nr 3 :) Miastożercy




 A to osoby które wytrwały do samego końca :)



Wszystko co dobre zawsze się kończy.
Pora wracać do domu.



Nie umiem pięknie pisać, więc na koniec dodam tylko:

ŻAŁUJCIE ŻE WAS TAM NIE BYŁO!!!

DO ZOBACZENIA ZA ROK