26.09.2014

Trawa cytrynowa - właściwości lecznicze i kulinarne zastosowanie.

Trawa cytrynowa to doskonała alternatywa dla osób które lubią orzeźwiający aromat cytryny i jednocześnie nie toleruje kwaśnego smaku.



Trawa cytrynowa to nie tylko aromatyczna przyprawa do zup, sałatek, marynat, mięs, deserów i napoi. 

Jak większość roślin trawa cytrynowa ma właściwości lecznicze. 

Działa przeciwdepresyjnie, pobudza krążenie i trawienie przez co działa rozgrzewająco. W razie gorączki napar z trawy cytrynowej działa napotnie. Wpływa także korzystnie na koncentracje i pamięć.

Olejek z trawy cytrynowej jest szeroko stosowany w przemyśle perfumeryjnym.

Najbardziej aromatyczna jest świeża trawa cytrynowa, którą przed użyciem należy roztłuc i pociąć w drobne kawałeczki aby uzyskać jak najwięcej aromatu.

W trakcie gotowania trawa oddaje do potrawy swój cytrynowy aromat. Przed podaniem źdźbła należy usunąć bo są włókniste i twarde.


Uprawa i wykorzystanie trawy cytrynowej.

Choć coraz bardziej popularna to jednak nie spotyka jej się na wszystkich półkach sklepowych. 

Rok temu postanowiłam zrobić eksperyment i posiać własną trawę cytrynową. 
Nasionka dość szybko i licznie wykiełkowały. Niestety spora część była bardzo delikatna i zginęła, bo nie odsłoniłam w porę folii i młode siewki zginęły z powodu zbyt wysokiej temperatury.

Pozostałe siewki bardzo szybko rosły i kiedy na dworze nie było już ryzyka przymrozków wysadziłam je do ogrodu.
Już w połowie lata pierwsze źdźbla miały po kilkadziesiat centymetrów, wtedy robiłam sobie pierwsze herbatki z własnej trawy cytrynowej.
Oczywiscie miałam ochotę aby spróbować zgrubiałej części rośliny, ale była jeszcze dość mała i najwyżej wyszłaby 1 potrawa.
Przesadziłam więc trawę do doniczki i na zimę przeniosałm do mieszkania.

Wiosną, w połowie maja trwaka cytrynowa wróciła do ogrodu. Połowa została w doniczce, bo nie byłam pewna, czy w gruncie nie zostanie zaatakowana przez jakieś szkodniki, lub wyschnie.



Obie kępki rosły dość szybko. Jednak ta z gruntu była o połowę większa.
Całe lato mogłam sobie podskubywać trawkę do naparów a na zimę zrobiłam moje pierwsze, wcale nie małe, cytrynowe sianokosy.



Oczywiście znowu obcięte kępy przesadziłam do doniczki i przechowam do nastepnej wiosny.





Trawa cytrynowa w kuchni


Nie mam wielkiego doświadczenia w potrawach z użyciem trawy cytrynowej, ale ryż na mleku z jabłkami i cynamonem nabrał innego wyrazu.

Myślę że, zaczynając przygodę z trawą cytrynową w kuchni może ona być dodatkiem do każdej zupy mlecznej. Taka odrobina egzotyki przypadnie każdemu do gustu.

Ryż na mleku z trawą cytrynową i jabłkami

Ryż należy ugotować na mleku z dodatakiem utłuczonej trawy cytrynowej, można dodać miodu lub cukru wg uznania.
Na 1 szkl. przepłukanego ryżu dajemy 3 szklanki mleka.



Przed podaniem wyjąć trawę i nałożyć ryż na przemian z jabłkami (surowe lub smażone). Posypać cynamonem, kardamonem lub innymi ulubionymi przyprawami.



Napar z trawy cytrynowej

Natomiast najprostrzy napar cytrynowy zrobimy zalewając pociętą trawę cytrynową (1 łyżkę) wrzątkiem(200 ml). 
Parzymy pod przykryciem ok. 20 min.


  
Nalewka z trawy cytrynowej

Trawę wrzucić do dzbanka miksującego, lub pojemnika, do którego włożymy blender.



dolewamy alkohol i miksujemy


Teraz wystarczy przelać do butelki, odstawić na 14 dni, po tym czasie dosłodzić, lub zostawić w wersji wytrawnej. 
Przecedzić i gotowe :)








23.09.2014

Lecznicze właściwości i zastosowanie winobluszczu.

Już od września można podziwiać przepięknie przebarwiające się liście winobluszczu. 
Oprócz klonów chyba żadna roślina nie ma jesienią liści w tak głębokiej czerwieni. 
Jest to przepiękny element dekoracyjny jesiennego krajobrazu, który często jest jesienią ponury, zwłaszcza w pochmurne, deszczowe dni.

Jakie było moje zdziwienie, gdy przegladałam mój ulubiony blog dr-a Różańskiego i natknęłam się na informacje o leczniczych właściwościach tego pnącza.




Winobluszcz pięciolistkowy – Prthenocissus quinquefolia (L.) Planchon
Roślina ta zawiera kwasy organiczne, flawonoidy, np. kwercetynę. 
Kora, pędy i ziele są cennym surowcem leczniczym.
Działanie: przeciwzapalnie, ściągająco, antyseptycznie, ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie, przeciwkrwotocznie. 
Obniża ciśnienie krwi i stymuluje układ odpornościowy. 
Zapobiega procesom nowotworowym, co jest uzasadnione w składzie chemicznym rośliny. 

Najlepiej działają wyciągi na winie, etanolu, mniej aktywne są wyciągi wodne, choć na jelita i żołądek z obrzękiem, wysiękiem, porażone bakteriami i drożdżakami dr Różański poleca odwar z winobluszczu.

Dr Różański w swojej praktyce stosuje wyciągi na etanolu 40-50% i winie wytrawnym w proporcji 1:5 (1 część świeżego lub suchego surowca na 5 części ciepłego alkoholu, o temp. ok. 30-40 stopni C) – doustnie 1 kieliszek wyciągu na winie 1 raz dziennie przy cukrzycy, miażdżycy, nadciśnieniu, chorobie wieńcowej, jako środek ochronny na naczynia (venoprotekcyjny); lub 10-15 ml wyciągu na etanolu 1-2 razy dziennie.


Odwar – Decoctum
1 łyżka suchego lub 2 łyżki świeżego surowca zalać 1 szklanką wody, gotować 20 minut, odstawić pod przykryciem na 30 minut, przecedzić. Pić 2-4 razy dziennie po 100 ml jako środek ochronny na wątrobę, nerki, trzustkę, przeciwzapalny, przy nieżytach przewodu pokarmowego i nowotworach. Ponadto zewnętrznie do okładów na skórę przy owrzodzeniach, pokrzywce, sączących ranach. Kuracje prowadzić przez miesiąc i powtarzać co kwartał. 
 
Pędy zdrewniałe pozyskuje się od jesieńi do wiosny.
Z kolei termin zbierania liści i pędów niezdrewniałych: podczas kwitnienia, potem jesienią, gdy liście czerwienieją. 


 
Owoce nadają się do robienia win, ale ich zbiór jest pracochłonny
Fermentuje się je razem z pestkami po zgnieceniu.

źródłó: http://rozanski.li/?s=winobluszcz&submit.x=0&submit.y=0

12.09.2014

Pestki dyni i ich odrobaczające właściwości.


Nasiona dyni zwyczajnej (Semen Cucurbita pepo)



Nasiona dyni zawierają kukurbitacyny, fitosterole, glikozydy, związki białkowe, cukry, lecytyny i sole mineralne obfitujące w cynk.
Te niepozorne pestki zawierają wiele witamin i minerałów, m.in. fosfor, mangan, cynk, niacyna.
Nasiona dyni mają wyjątkową kombinację wielonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz fitosteroli, które zapobiegają miażdżycy. Wyciśnięty z nich olej należy do najsmaczniejszych i najcenniejszych tłuszczów roślinnych. Pomaga w niedomaganiach wątroby i układu naczyniowo-sercowego.

Ś
wieże nie przesuszone jeszcze nasiona dyni są od dawna znanym i stosowanym ludowym środkiem odrobaczającym. Kukurbitacyny łatwo przenikają do ciała pasożytów i porażają ich układ nerwowy. Dla ludzi nie są toksyczne. Działanie nasion jest odmienne wynikające z różnej zawartości kukurbitacyn w ogrodowych odmianach dyni, a także brak działania po wysuszeniu nasion.



Roztarte świeże nasiona dyni zwalczają m.in. tasiemca uzbrojonego (Taenia solium) i tasiemca nieuzbrojonego (Taenia saginata) u dzieci i dorosłych. Można je też stosować przeciw glistom ludzkim (Ascaris lum bricoides hominis) i owsikom (Enterobius vermicularis), a nawet przeciwko tęgoryjcowi dwunastnicy (Ancylostoma duodenale).



Nasiona dyni przeciw tasiemcom: 

Rozetrzeć z wodą lub mlekiem na gęstą papkę lub zmiksować 150-250 g świeżych nasion dyni pozbawionych łupin i dodać do smaku syropu owocowego lub miodu. 
Podzielić na 2 części i przyjąć je rano na czczo w 2 porcjach w odstępie 30 min. 

Po 2-3 godz. wypić 2 łyżki stołowe (30 g) oleju rycynowego jako środka przeczyszczającego. 

Zamiast oleju rycynowego można przyjąć siarczan magnezu, stosując 1-2 łyżki stołowe na 1 szklankę wody (dla dorosłych). 

Dzieciom, zależnie od wieku, podać 30-100 g
nasion, roztartych jak wyżej, na czczo w 2 porcjach co 30 min, a po 2-3 godz. 1-2 łyżeczki oleju rycynowego, stosownie do wieku dziecka. 

Można dać siarczan magnezu jako środek przeczyszczający, przeliczając 100-250 mg na 1 kg wagi ciała, rozpuszczony w wodzie. 

W razie potrzeby kurację można powtórzyć po 2-3 dniach.

Źródło: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie A.Ożarowski W. Jaroniewski

9.09.2014

Rozmaryn lekarski - właściwości i zastosowania.


Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis)



Rozmaryn możemy spotkać w stanie dzikim w Azji, Afryce Północnej i Południowej Europie.
W swoim naturalnym środowisku jest to krzew dorastający nawet do 3 m wysokości.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie aby uprawiać go w innych zakątkach świata. W lecie z powodzeniem rośnie w ogródku a w zimie na parapecie okiennym. Oczywiście w klimacie gdzie w zimie jest zimno :).

Większość czynnych składników zawartych w rozmarynie słabo przechodzi do wody dlatego cenniejsze są wyciągi alkoholowe i wodno – alkoholowe i olejowe.

Warto zainteresować się rozmarynem, ze względu na jego właściwości lecznicze. Ziele rozmarynu działa: rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit, układu moczowego, układu żółciowego oraz naczyń krwionośnych obwodowych. Może powodować obniżenie ciśnienia tętniczego krwi. Poprawia krążenie krwi w układzie wieńcowym serca. Preparaty zawierające alkoholowe i wodno-alkoholowe wyciągi z rozmarynu zwiększają ilość produkowanej i uwalnianej żółci. Mogą także zwiększać krwawienia miesiączkowe. Wodne wyciągi z rozmarynu działają ściągająco i przeciwbiegunkowo.


Preparatów z rozmarynu nie zaleca się kobietom w ciąży.

Rozgrzewające właściwości rozmarynu z powodzeniem stosuje się w leczeniu reumatyzmu, artretyzmu, przeziębienia, odmrożeń, a także przy nerwobólach i mięśniobólach.

Olejek rozmarynowy zatrzymuje laktacje, dlatego nie wskazany jest dla matek karmiących.

Dodatek rozmarynu do pożywienia ułatwia trawienie i zwiększa apetyt.



Wino rozmarynowe:
garść świeżych liści rozmarynu rozdrobnić i zalać 1 litrem białego wytrawnego wina. Pozostawić na 3-7 dni, po czym przefiltrować. Zażywać 1-2 razy dziennie po 25-30 ml.

Napar rozmarynowy - Infusum Rosmarini sporządza się zalewając 1 łyżkę suchych lub świeżych rozdrobnionych liści (ziela) 1 szklanką wrzącej wody lub mleka. Przykryć i odstawić na 20 minut. Przecedzić. Napar można osłodzić miodem. Pić 3-4 razy dziennie po 100 ml. Dzieci od 6 do 12 roku życia 50 ml 3-4 razy dziennie. Napar wodny do okładów na oczy i twarz przy bladości, opuchnięciu ("cienie i worki pod oczami"), stanach zapalnych i świądzie.

Nalewka rozmarynowa - Tinctura Rosmarini: 1 część zmielonego ziela lub liści zalać 4-5 częściami alkoholu 40-60%, szczelnie zamknąć, odstawić na 7 dni w ciemne miejsce. Przefiltrować. Zażywać 2-4 razy dziennie po 5 ml w 100 ml wody lub z mlekiem i miodem. Ponadto stosować do przemywania skóry bladej, trądzikowej, łojotokowej, ze schorzeniami bakteryjnymi i wypryskami troficznymi. Można stosować do przemywania opryszczki. Do płukania jamy ustnej przy nieprzyjemnym zapachu z ust i stanach zapalnych (1 łyżka na szklankę wody), infekcjach bakteryjnych i grzybowych. Do wcierania w umyte włosy przy wypadaniu, łamliwości i braku puszystości.


Podobnie stosuje się intrakt rozmarynowy - Intractum Rosmarini, lecz wtedy należy zalać 1 część świeżych mielonych liści lub ziela 3-4 częściami gorącego alkoholu 40-60%. Intrakt jest mocniejszy w działaniu. Alkoholowe wyciągi z rozmarynu dają uczucie przypływu siły i energii, przez co poprawiają samopoczucie i zwiększają sprawność fizyczną i psychiczną.
Olejek rozmarynowy w dawce 10-15 kropli wyraźnie pobudza ośrodkowy układ nerwowy.


Przedawkowanie. Zarówno olejek, jak i wyciągi alkoholowe z rozmarynu przedawkowane wywołują zawroty głowy, oszołomienie, halucynacje, częstomocz, silne pocenie się, nudności, wymioty, a nawet utratę przytomności i zapaść. Bardzo duże dawki mogą spowodować śmierć (dawka śmiertelna olejku to około 100 g).


źródło: http://www.luskiewnik.eu/rosmarinus.html


1.09.2014

Bazylia pospolita i jej niepospolite właściwości.


Bazylia pospolita - Ocinum basilicum


Bazylia jest to roślina jednoroczna dorastająca do 50 cm wysokości.



Całe ziele charakteryzuje się balsamiczno – żywicznym aromatem. 
Zarówno na świeżo jak i po wysuszeniu.

Amatorzy pomidorów chętnie sięgają po jej aromatyczne listki wraz z czosnkiem i cebulą.



Bazylia komponuje się świetnie nie tylko z pomidorami, jajkami, mięsem, roślinami strączkowymi. Obok majeranku i rozmarynu to jedna z najpopularniejszych przypraw południowej Europy.

Aromatyzuje się nią oleje, masła, twarożki, likiery, nalewki i wina oraz octy.

Połączenie bazylii z bobem, grochem lub fasolą sprawi, że tak przyprawione potrawy nie będą wywoływały dolegliwości żołądkowych.

Jeżeli dodam jeszcze do tego informacje, że bazylia jest stosowana również przez fitoterapeutów ze względu na jej działanie: pobudzające wydzielanie śliny, soku żołądkowego, trzustkowego, jelitowego i żółci, ponadto wiatropędne, odkażające, wykrztuśne, przeciwzapalne, napotne, mlekopędne to chyba nie ma już wśród czytelników osoby, która nie będzie miała ochoty na sadzonkę bazylii w swoim ogródku lub na parapecie kuchennym.

Większość bazylii z mojego ogródka jest wykorzystywane do pesto 



wg przepisu ze tej strony:

PESTO

1/4 szklanki oliwy
2 łyżki orzeszków piniowych
szklanka świeżych listków bazylii
 2 średnie ząbki czosnku
1/4 łyżeczki soli
 1/4 szklanki startego parmezanu
1 i 1/4 startego ususzonego cheddara

Na łyżce oliwy zrumienić na złoto orzeszki piniowe i osączyć je na papierowym ręczniku. Zmiksować je następnie z czosnkiem, bazylią, solą i resztą oliwy. Na koniec dodać, mieszając łyżką, sery. Pesto można dodawać do makaronów, gotowanych ryb, warzyw oraz do omletów.



22.08.2014

Powstała strona na którą wszyscy czekali !



Osoby, które śledzą moje wpisy na FB wiedzą już że część artykułów jest zamieszczanych na 1000 roślin jadalnych i 1000 roślin leczniczych. 

W poprzednim wpisie zamieściłam zdj wszystkich blogerek biorących udział w tworzeniu tych projektów. Spotkałyśmy się na zlocie zielarskim.

Wtedy omawiałyśmy jak będzie wyglądała nasza wspólna strona.
Dzisiaj chciałam Was zaprosić do zobaczenia co wspólnymi siłami udało nam się stworzyć :). Pewnie będzie jeszcze sporo zmian. 
Ale już teraz jestem zachwycona efektem.

Miłośnicy roślin nie tylko tych jadalnych ale i leczniczych a nawet kosmetycznych (ups. to miała być tajemnica) znajdą tam mnóstwo pięknych zdjęć i wartościowych treści.

Nie jest to poradnik encyklopedyczny, ale kawałek naszego codziennego życia.
Zapraszamy Was do naszych ogródków, do kuchni, na spacer do lasu. 
Zaparzamy razem ziółka, gotujemy obiad czy też robimy zapasy zdrowia na zimę.

Do zobaczenia na 1000 Roślin :)



20.07.2014

Pierwszy zlot zielarski "Z miłości do roślinności"

Kilka miesięcy temu ktoś na forum Łuskiewnika rzucił temat: "zorganizujmy zlot, spotkajmy się".
Inez i Monika przemieniły słowa w czyn i tak oto ludzie, którzy w większości znali sie tylko z forum, wpisów, komentarzy w "Noc Kupały" spotkali się na Złotawej Górze a konkretnie to na łące Moniki i Wojtka.



Chyba każdy obawiał się jak to będzie a pewnie większość którzy nie przyjechali z góry skazali ten zlot na niepowodzenie.

Nie było programu dnia, punktów co po kolei kto kiedy jak i o której.

Na FB i na forum kilka osób zgłaszało że coś ze sobą przywiozą.


Łąka jak łąka, 2 ToiToie namiot osłaniający stoły, polową kuchenkę, drewniane ławy do siedzenia, rozkładane krzesełka, kilka kocy i miejsce na ognisko z zapasem drewna.



Czyli całkowite minimum. I nic więcej do szczęścia ludziom, którzy maja taka sama pasję nie było potrzebne.
Całości dopełniały przepiękne widoki lasu, rzeki i łąk które miałam wrażenie były skupiskiem wszystkim ziół opisywanych w zielnikach. A może to był kiedyś jeden wielki ziołowy ogród opuszczony przez swojego ogrodnika.

Czy ten chłopak z naręczem ziół to nie piękny widok?


i ziołowy bukiecik tej dziewczyny...

Często słyszało się teksty "jak to dobrze że w końcu można porozmawiać z kimś tym samym językiem", "w swoim środowisku czuję się inny, wyobcowany" albo " nie mam z kim pogadać że już bez rozkwitł, że niedługo będzie można suszyć kwiat lipy".

Pewnie kojarzycie zachowania kobiet na wyprzedaży w galerii handlowej. Sukienki, buty, perfumy, kosmetyki. Biegaja od stoiska do stoiska, przymierzanie, telefon do przyjaciółki.

No to tak mniej więcej zachowują się kobiety na zlocie zielarskim podczas spaceru na łące. Pokazują sobie na wzajem rośliny, komentują, urywają, rozcierają dają wąchać i jedzą :).
Każda chce dodać coś od siebie, bo w końcu jest ten moment kiedy ma z kim pogadać.
- Zobacz to chyba szelężnik
- gdzie pokaż
- tutaj
- o rany, to jest szelężnik!

To nie to samo co przed ekranem komputera. Nie da się wstukać na klawiaturze uśmiechu, fascynacji.


Inez rozstawiła też stolik z prezentami dla odważnych uczestników zlotu. Na stołach i pod stołami skarby.
Szampan z bzu czarnego, fermentowany sok brzozy, piwo na tym soku robione, przyprawy, olejki, jedzonka, napitki, pyszności.




 Ja byłam odpowiedzialna za robienie kawy, każdy dobierał sobie przyprawy wg gustu: kardamon, cynamon, karob, goździki, kakao.

Właśnie moja Ania pokazuje mi jaki prezent dostała to ocet ziołowy by Herbiness




Skład jedzonka na stole zmieniał się z dużą prędkością. Tak samo twarze, imiona, rozmówcy.

Był spacer ziołowy, ludzie z notatnikami, aparatami i ja z dyktafonem (będzie z tego parę podcastów).

Klaudyna, która pisze bloga Ziołowy Zakątek udzieliła mi wielu cennych rad n.t. fotografii.



Monika pozwoliła odwiedzić swoje konie





Wojtek przygotował mi specjalny piecyk polowy na bruschetty.



Ola wędziła pokrzywą twarożki kozie które robiła jej Mama. Mama Oliprządła i przy ognisku snuła ciekawe opowieści.


Mama Oli  prządła i przy ognisku snuła ciekawe opowieści.





Był oczywiście spacer, zbieranie ziół, rozpoznawanie i opisywanie. Dzielne dziewczyny - Gosia - Miastożercy i Gosia Ziołowa Wyspa. opisywały przyniesione roślinki.



Niektóre były prawdziwym wyzwaniem. Posilałam się fachową literaturą 





























Po raz pierwszy udało nam się spotkać razem. 
Autorki artykułów na 1000 roślin jadalnych, 1000 roślin leczniczych. i ziołowe blogerki.


Analizowałyśmy naszą dotychczasową współpracę, co należy poprawić co było dobre, plany na przyszłość - wszystko dla naszych wspaniałych czytelników 


Ola przyleciała do nas z Kopenhagi !

Niestety zabrakło Anety, którą serdecznie pozdrawiamy.


Poniżej na pamiątkowym wspólnym zdjęciu:

 od lewej autorki blogów 


Klaudyna Herbiness


Ola  Ola domowa


Agnieszka (blog który czytasz) - czyli ja :)




Gosia nr 3 :) Miastożercy




 A to osoby które wytrwały do samego końca :)



Wszystko co dobre zawsze się kończy.
Pora wracać do domu.



Nie umiem pięknie pisać, więc na koniec dodam tylko:

ŻAŁUJCIE ŻE WAS TAM NIE BYŁO!!!

DO ZOBACZENIA ZA ROK


30.06.2014

Portulaka warzywna łatwa w uprawie jak rzeżucha.

 Portulaka pospolita, portulaka warzywna (Portulaca oleracea L.) 


źródło: Wikipedia


Jej dziko rosnąca forma pochodzi z Grecji i Azji.
Znana była już w starożytnym Egipcie jako warzywo i ziele podawane jako lek w postaci naparów.
Portulaka warzywna  jest bogatym źródłem antyoksydantów, omega3 , witamin A i C oraz wapnia, żelaza, sodu, potasu i magnezu. 

portulaka warzywna

W Europie święci triumfy w kuchni kreteńskiej. 
Jest mało wymagająca w uprawie, a pierwsze zbiory uzyskuje się już po miesiącu. 
Nasiona można wysiewać wprost do gruntu lub do pojemników od maja do końca lipca. 

portulaka warzywna


Można obrywać same listki lub z całymi łodygami, najlepiej tuż przed kwitnieniem.
Są bardzo soczyste orzeźwiające w smaku, lekko kwaskowe.
Pączki kwiatowe są stosowane jako zamiennik kaparów.
Portulakę podaje się na zimno, np. do sałatek, kanapek. Na ciepło dusi się ją jak szpinak, jej soczyste łodygi mogą zastąpić szparagi.
Portulaki warzywnej nie powinny jeść kobiety w ciąży! Szkodzi też psom i kotom. 


24.06.2014

Ziele św. Jana - Dziurawiec, zastosowanie i wyciągi.

W dniu 24 czerwca nie może zabraknąć wpisu o zielu świętojańskim :)

Dziurawiec (Hypericum L.)


 Zaczyna kwitnąć w dniu wspomnienia św. Jana, choć ostatnio przez anomalie pogodowe i przesunięcia w porach roku w różnych rejonach Polski ten moment jest inny.

Ten czas jest właśnie najwłaściwszy na zbiory.





Ziele dziurawca zawiera olejek eteryczny, flawonoidy, kw. kawowy, garbniki, żywice, antocyjany, hiperycynę, karoten, wit. C, azulen, cholinę, acetylocholinę, hyperynę (glikozyd), kw. chlorogenowy, kw. nikotynowy, pektyny, sole, saponiny.

Wyciągi z dziurawca działają kojąco, ściągające, przeciwkrwotocznie, żółciopędnie, odkażająco, uspokajająco, moczopędnie, przeciwzapalnie, wzmacniająco, przeciwwzdęciowo, odtruwające; poprawiają nastrój, uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne, regulują metabolizm, pobudzają trawienie, regulują wypróżnienia, koordynują pracę wątroby, pęcherzyka żółciowego i trzustki. Wyciągi alkoholowe i olejowe wykazują wpływ przeciwstresowy i przeciwdepresyjny, a także fotouczulający i przeciwtrądzikowy.

Jest pomocny przy zaburzeniach w wydzielaniu żółci, kamicy, chorobach wątroby i stanach zapalnych w obrębie tych narządów. Wspomaga także choroby trzustki, żołądka (wrzody), jelit. Pomocny w niestrawnościach, chorobach skórnych, sercowo-naczyniowych, przy złym samopoczuciu i wyczerpaniu nerwowym oraz zaburzeniach miesiączkowania.

Dłuższe zażywanie nalewki, soku lub intraktu przez osoby młode powoduje u nich wyleczenie trądziku młodzieńczego.

Alkoholowe i olejowe wyciągi z dziurawca działają fotouczulająco co w sposób umiejętny może być wykorzystane do leczenia wielu chorób skóry, np. łuszczycy, trądziku młodzieńczego, bielactwa.
Osoby zażywające alkoholowe wyciągi z dziurawca nie mogą jednak przesadnie opalać się, ani też przebywać zbyt długo na słońcu !.

"Chorób jest wiele a na każdą ziele" 
ale przepisów jeszcze więcej, ja zdecydowałam się na te autorstwa dr-a Różańskiego




Napar: 

2 czubate łyżki kwiatów zalać 2 szkl. wrzącej wody; 
odstawić na 20 minut; 
przecedzić. 

Dawkowanie:
 4-6 razy dz. po 200 ml; 



Nalewka dziurawcowa:

1/2 szkl. kwitnącego dziurawca zalać 400 ml wódki; 
macerować 14 dni; przefiltrować. 
Dawkowanie:
3-4 razy dz. po 10-15 ml

Ja zalałam gorącym alkoholem i powstał intrakt.

alkohol najlepiej podgrzewać w zamkniętym naczyniu w kąpieli wodnej







































Rozdrobniony wcześniej surowiec



 Niemal od razu po zalaniu alkohol barwi się na czerwono co świadczy o obecności w intrakcie hiperycyny. Podobnie jest z ekstrakcją gorącym olejem.



A tutaj porównanie naparu (ekstrakcja wodą) do intraktu (ekstrakcja alkoholem)


Olej dziurawcowy:

1/2 szkl. świeżego lub suchego surowca zalać 200 ml gorącego oleju słonecznikowego lub sojowego 
wytrawiać 14 dni, przefiltrować.

Dawkowanie:
 2-3 razy dz. po 1 łyżce oleju 

Zastosowanie:
przy zaparciach, bólach pęcherzyka i wątroby, zaburzeniach wydzielania żółci i trawiennych oraz po obfitym posiłku. Olejem przemywać skórę suchą i wrażliwą ze stanami zapalnymi. Olej dziurawcowy znakomicie leczy trądzik młodzieńczy, rany i oparzenia.
Doskonały przy bólach kręgosłupa i stawów.